poniedziałek, 18 października, 2021

Dostawcę pobił i groził mu śmiercią. Pizzę pożarł bez płacenia

Miłość do pizzy była powodem rozboju, do którego doszło na Mokotowie. Gdy dostawca zażądał pieniędzy za danie zamawiający najpierw go zwyzywał, potem brutalnie pobił. Groził, że zabije. Na końcu wydarł upragnione zamówienie i skonsumował. Rozbój jest zbrodnią zagrożoną karą więzienia do 12 lat!

Jak poinformowała Komenda Stołeczna Policji, do zdarzenia doszło kilka dni temu na ulicy Cybernetyki na Mokotowie. Pracownicy pizzerii nie po raz pierwszy mieli problemy z osobami zamawiającymi pizzę pod tym adresem. Zawsze był kłopot z płatnościami. Tym razem zamówienie wyszło z innego numeru telefonu niż zwykle. Dlatego dostawca miał nadzieję, że być może zmienili się lokatorzy i teraz wszystko przebiegnie prawidłowo. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna.

Groził mu śmiercią

Gdy dostawca zadzwonił do drzwi, w progu pojawił się znany mu z widzenia mężczyzna w wieku około 30 lat, oraz drugi, znacznie młodszy. Pokrzywdzony powiedział, że należność za dostawę to 37 zł. Młodszy mężczyzna od razu zaczął krzyczeć, że za nic nie zapłaci. Wyzywał dostawcę i kazał mu się wynosić. Groził, że zabije. Kiedy pracownik pizzerii powtórzył, że nie może wydać zamówienia bez opłacenia należności, klient zaatakował. Pobił dostawcę pięściami, kopał.  Okładał swą ofiarę bez opamiętania. W końcu wyrywał torbę termiczną, w której była upragniona pizza.  Pokrzywdzony zasłaniał się od ciosów i wycofał się do windy. Jak informuje policja, napastnik wepchnął dostawcę do środka, wsiadł z nim i nadal go bił. Wyzywał i kazał się wynosić. W rezultacie siłą odebrał mu zamówienie – relacjonują policjanci. Po odebraniu torby agresor… wyjął pizzę i ją zjadł, nie dzieląc się z kolegą.

Pożarł pizzę „bo był głodny”

Z kolei pokrzywdzony  pobiegł do pizzerii i zawiadomił policjantów o rozboju. Po przyjęciu zgłoszenia funkcjonariusze pojechali pod adres, z którego składane było zamówienie. Na miejscu zastali mieszkającego tam mężczyznę. Policjantom powiedział on, że nie zna sprawcy pobicia dostawcy pizzy. Spotkał go przypadkiem niedaleko budynku, w którym mieszka. Zaczęli ze sobą rozmawiać, po czym zaprosił go na wódkę. Jego nowo poznany znajomy zamówił pizzę, a później nie chciał za nią zapłacić i rzucił się na chłopaka, który ją przyniósł i go pobił. Po wszystkim przyniósł do domu pustą torbę termiczną. Zdziwionemu 30-latkowi powiedział, że zjadł pizzę, bo był głodny – relacjonuje policja.

Grozi mu 12 lat więzienia

Sprawa trafiła do policjantów z wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu. Funkcjonariusze ustalili, kim jest podejrzany o rozbój, oraz to, że w dniu zatrzymania będzie on załatwiał sprawy meldunkowe w jednym z biur przy ul. Taśmowej na Mokotowie. Tam podejrzany został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Następnego dnia mężczyzna usłyszał prokuratorskie zarzuty. Przyznał się do przestępstwa. Rozbój według przepisów prawa jest zbrodnią, zagrożoną karą nawet do 12 lat więzienia.

Polecamy