niedziela, 24 października, 2021

Dwa ciała, kobiety i dziewczynki wyłowione z rzeki. Kim były?

Kolejna wodna tragedia na Mazowszu. W Narwi, w miejscowości Grabówiec koło Pułtuska wędkarz znalazł ciało około pięcioletniej dziewczynki. Kilka godzin później, trzy kilometry dalej znaleziono ciało młodej kobiety. Nie wiadomo, czy zmarłe są powiązane. Nikt nie zgłaszał zaginięcia.

Był wczesny poranek, kilka minut po godzinie piątej rano. Wędkarz łowił ryby w miejscowości Grabówiec, koło Pułtuska. Sielską atmosferę przerwało makabryczne odkrycie. Mężczyzna zauważył w wodzie dryfujące ciało. Wezwał służby. Okazało się, że ofiara to mała dziewczynka, w wieku około pięciu, sześciu lat. Policja pod nadzorem prokuratora rozpoczęła czynności. Bada okoliczności śmierci, ale też próbuje ustalić tożsamość zmarłej dziewczynki. Sprawę utrudnia fakt, że nikt nie zgłaszał zaginięcia dziecka.

Kilka godzin później dokonano kolejnego makabrycznego odkrycia. Jak podało TVN Warszawa, trzy kilometry od miejsca odnalezienia ciała dziewczynki, w miejscowości Strzyże,  również wędkarz zauważył dryfujące ciało. Na miejsce przybyła Straż Pożarna i policja. Zastęp straży przy pomocy specjalnej łodzi wyłowił ciało kobiety, w wieku około 35 lat.  Na razie nie ma informacji o tym, czy zmarłą kobietę i dziecko oraz ich śmierć coś łączyło. Nieznana jest tożsamość zmarłych. Wiadomo, że nikt nie zgłaszał także zaginięcia kobiety. Sprawę prowadzi prokuratura w Pułtusku. Jako pierwszy informację o tragedii podał portal pułtusk24.pl.

(źródło: TVN Warszawa, putusk24.pl)

Polecamy