środa, 1 grudnia, 2021

Dr Andrzej Anusz: Bezpośredni wybór burmistrzów dzielnic? PiS na to nie pójdzie

Wzmocnienie dzielnic Warszawy to szansa na odblokowanie miasta dla PiS, daje  nadzieję na przejęcie władzy w części dzielnic. Ale już bezpośredni wybór burmistrzów wzmacniałby Platformę. Więc na to PiS nie pójdzie.

Mazowiecka Wspólnota Samorządowa i Bezpartyjni Samorządowcy proponują nową ustawę o ustroju Warszawy. Ma zwiększyć kompetencje dzielnic i uprawnienia burmistrzów. Jednocześnie też być elementem decentralizacji władzy w stolicy. Poparcie dla tej inicjatywy ma dać Prawo i Sprawiedliwość. Czy takie coś nie przeczy jednak dotychczasowej praktyce partii rządzącej, która raczej z decentralizowaniem się nie kojarzy?

Dr Andrzej Anusz:  Myślę, że taki projekt, jeśliby oczywiście przeszedł, byłby zbieżny z interesem partii rządzącej, czyli Prawa i Sprawiedliwości. Zmiana ustroju Miasta stołecznego Warszawy byłaby pewnym otwarciem dla PiS w tym mieście. Przypomnę, że rządzący w Polsce obóz Zjednoczonej Prawicy w Warszawie ma pozycję stabilną, jako druga siła polityczna. Nie ma jednak najmniejszych szans na wygranie wyborów w skali całego miasta. Przy ustroju, w którym stolicą rządzi demokratycznie wybrany prezydent, a jego uprawnienia są bardzo duże, PiS nie ma najmniejszych szans na odgrywanie w mieście znaczącej roli.

Więcej władzy dla stołecznych dzielnic wcale nie musiałoby zwiększyć szans  PiS – przecież w dzielnicach partia ta też nie ma większości?

Jednak jest różnica, wynika ona  z innego sposobu wybierania zarządów dzielnic. Prezydenta stolicy wybierają mieszkańcy. Burmistrzów rady dzielnic. I to, że projekt tych zmian  ujrzał światło dzienne akurat teraz jest moim zdaniem ściśle związane z tym, co stało się na Ochocie. Tam burmistrz z PO został odwołany, powstała koalicja PiS i lokalnego komitetu.

PiS w dzielnicach może mieć nadzieję

W dzielnicach, gdzie są liczące się komitety lokalne, PiS może mieć nadzieję na to, że z którymś z tych komitetów się porozumieć i przejąć władzę w poszczególnych dzielnicach. Tylko niewiele daje przejęcie władzy w dzielnicy, skoro i tak o wszystkim decyduje  miasto. Dlatego projekt zwiększający uprawnienia dzielnic jest na rękę PiS-owi. Osłabia przy tym Rafała Trzaskowskiego i rządzącą w mieście Platformę.

Patrząc merytorycznie – samorządowcy mają rację, że uprawnienia demokratycznie wybranych dzielnic są niewielkie. Jednak czy w takim razie lepszym rozwiązaniem nie byłoby wprowadzenie bezpośredniego wyboru burmistrzów?

Ich mandat  byłby  większy. Ale takie rozwiązanie na pewno nie byłoby na rękę Prawu i Sprawiedliwości. Bo w dzielnicach przewagę ma też PO. I w przeważającej większości przypadków to jej kandydaci wygraliby wybory. Wzmocnienie dzielnic Warszawy to szansa na odblokowanie miasta dla PiS, daje  nadzieję na przejęcie władzy w części dzielnic. Ale jest to możliwe dzięki koalicjom w radach z lokalnymi komitetami. Bezpośredni wybór burmistrzów wzmacniałby Platformę. Więc na to PiS na pewno nie pójdzie.

 

 

Polecamy