niedziela, 24 października, 2021

Prezent dla PiS-u od antypisu. Czyli prawdziwi sojusznicy rządzących

Antypis dzieli się na dwie grupy. Jedna, która po prostu krytycznie ocenia rząd i to, co się dzieje. Druga, która ma  fanatyczną wręcz niechęć nie tylko do partii rządzącej, ale i do jej wyborców. Traktuje ich jako wręcz „coś” gorszego. I deprecjonuje wszystkie pomysły strony pisowskiej, niezależnie  PiS mówi o tradycji i patriotyzmie, przesadzając, zawłaszczając temat? Fanatycy z przeciwnej bańki uznają, że w takim razie wszelką tradycję należy opluć. PiS powie, że jest przeciw komunistom. Psychole ze strony przeciwnej uznają za stosowne krzyczeć, że komuna była super. PiS skopał reformę sądów. Antypis bredzi, że żadna reforma nie była potrzebna. Aż strach pomyśleć, co by się stało, gdyby liderzy PiS powiedzieli, że nie wolno skakać na główkę do pustego basenu… Wydaje się, że dziś radykalny antypis nadaje ton całej opozycji. I dla partii rządzącej  nie ma lepszej informacji. Bo realnym zagrożeniem byłaby dla niej siła, która mówiłaby – patriotyzm jest ok. Ale nie może polegać na machaniu szabelką i kłótni ze wszystkimi. A na pewno nie na upartyjnianiu miłości ojczyzny. Komunistów należy osądzić i komunizm zarówno stary, jak i nowy potępić. Ale uczciwie. Bez dzielenia na dobrych i złych agentów. Sądy trzeba zreformować, ale nie upartyjniając je, ale tworząc realne procedury proobywatelskie. Takiej opozycji w Polsce nie ma. Jest wrzask. Na dziś ten wrzask to najlepszy prezent, jaki antypis daje PiS-owi…

Andrzej Maksymowicz

Polecamy