poniedziałek, 18 października, 2021

Zły start ligi, nieźle w Europie. Cel: poprzez puchary do mistrzostwa Polski!

Mistrzowie Polski źle zaczęli grę w Ekstraklasie, dobrze spisują się w Lidze Europy. I jesienią na tym powinni się skupić, bo w pucharach można zarobić kasę na kolejne transfery. A wiosną, we wzmocnionym składzie odrobić straty, zawalczyć o mistrzostwo. A może – jak się uda – grać na dwa fronty, także w pucharach.

Legia w Ekstraklasie przegrała aż cztery mecze, zajmuje dopiero 15. miejsce. Tuż nad strefą spadkową. Wrogowie stołecznej drużyny szydzą, że w lidze sezon jest zmarnowany. A fani bronią, że jak dopisać sześć punktów za zaległe mecze, to Legia będzie dużo wyżej. I to jest prawda. Ale też prawdą jest, że początek sezonu w Ekstraklasie jest dla legionistów przeciętny. Podopieczni Czesława Michniewicza przegrali jak dotąd z Radomiakiem w Radomiu, Wisłą w Krakowie, Śląskiem we Wrocławiu i Rakowem Częstochowa w Warszawie. Wygrali z Wisłą Płock przy Łazienkowskiej, Wartą w Poznaniu, Górnikiem Łęczna w Warszawie. A dwa mecze, z Zagłębiem Lubin i Termalicą Nieciecza zostały przełożone.

Jeśliby dodać zaległe punkty

Faktycznie – jeśliby legionistom doliczyć sześć brakujących punktów, byliby znacznie wyżej w tabeli. Na piątym miejscu. Przy ledwie czterech  punktach zajmowaliby pozycję w pierwszej ósemce. Ale mimo to, nawet zakładając wariant z dwiema wygranymi to wynik nieco poniżej oczekiwań. Podopieczni Czesława Michniewicza powinni być na pozycji pierwszej. Poza tym Legia przeszła do kolejnej rundy Pucharu Polski. Przede wszystkim bardzo dobrze zaczęła rozgrywki w Europie, awansując do fazy  grupowej Ligi Europy, a tam zaczynając  batalię od wygranej ze Spartakiem w Moskwie.

O co idzie gra

Wydaje się, że jesienią powinni się legioniści skupić na walce w Lidze Europy. Każdy punkt tam, to pieniądze na dodatkowy transfer. Jeśli nawet straty w Ekstraklasie po jesieni będą spore, ale zarobek z LE duży, czas zimą można wykorzystać na wzmocnienia i przygotowanie do gry na dwa fronty. Jeśli to się uda, wiosną mistrzowie Polski mogą i nadal godnie reprezentować nas  w Europie i odrobić straty w Ekstraklasie, walcząc o obronę mistrzowskiego tytułu. (az)

Polecamy