niedziela, 24 października, 2021

Zmiany w koalicji, przetasowania w opozycji. Polska scena jak plac budowy

Zjednoczona Prawica przeżywa największy kryzys od początku rządów, choć udaje jej się utrzymać doraźnie większość w kluczowych głosowaniach. Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry buduje już swoją narrację. Coraz częściej rozbieżną z tą prezentowaną przez PiS. Porozumienie Jarosława Gowina odeszło z koalicji rządzącej i rozmawia z PSL. Podziały w samym PiS także są zauważalne. Linią pęknięć jest stosunek do gospodarki, ale też pandemii koronawirusa i ekologicznych projektów Unii Europejskiej.

W fazie sporych zawirowań jest opozycja. W Platformie Obywatelskiej jest wyraźny podział na dwie grupy – bardziej centrową, chcącą powrotu do wielonurtowej parii ciepłej wody w kranie z czasów Donalda Tuska. I liberalno-lewicowy, mocno proekologiczny, antykonserwatywny. Na razie wydaje się, że wygrywa nurt Tuska. A to nasuwa kolejne pytania o przyszłość polskiej sceny politycznej. W przypadku pójścia PO w lewo (wariant mniej prawdopodobny) i sojuszu z lewicą i może Szymonem Hołownią, powstanie mocna przestrzeń pomiędzy PiS a PO. Zagospodarować ją mogą PSL, Gowin, może Hołownia i konserwatywna część PO.

W razie postawienia na nurt centrowy, jest miejsce na jakąś lewicę. Nie ma za to miejsce na przestrzeń w centrum. Powstaje blok PO, Hołowni, być może PSL. Wtedy otwarte pozostaje pytanie co z elektoratem umiarkowanej prawicy, który dziś jest już mocno zniechęcony do PiS, ale o ile mógłby przełknąć Gowina i PSL, to nigdy nie poprze partii firmowanej przez Tuska. Wydaje się, że szykują się bardzo ciekawe dwa lata na polskiej scenie politycznej.

Polecamy