niedziela, 24 października, 2021

Pokój z aneksem toaletowym. Warszawa Anno Domini 2021

We własnym domu ktoś chce skorzystać z toalety, albo się wykąpać. Rzecz niby normalna, ale aby to zrobić idzie na korytarz. Bo w domu ani WC, ani łazienki nie ma. Takie obrazki kojarzymy z serialu „Świat według Kiepskich”. Tam akcja działa się we Wrocławiu. No i to jednak satyra. Możemy też takie historie kojarzyć z Warszawą sprzed wielu lat. Może z opisami nędzy w „Lalce” Bolesława Prusa. Tymczasem jak się okazuje to nie tylko przeszłość, fragment genialnej powieści, ani telewizyjny sitkom. Oto nasza rzeczywistość A.D. 2021 roku. Jak się okazuje aż 10 proc. mieszkań w Warszawie, na Pradze, nie posiada WC. Część nie ma łazienki. Są i takie, które mają WC, ale nie  jest ono „osobnym pomieszczeniem”. Hmmm, pokój z aneksem kuchennym jeszcze jakoś brzmi. Ale aneks toaletowy?

Jednak niezależnie od oficjalnej informacji miasta na zapytania radnych, kluczowe jest pytanie, co z problemem zrobić. Bo pomysły wysiedlania ludzi po to, by wyremontować budynki i wprowadziły się do nich nowi lokatorzy, na kilometr zalatuje krzywdą ofiar łowców kamienic sprzed lat. A znów pomysł by budynki „wyburzyć, bo są stare” i postawić nowe, jest absurdalny. W sytuacji lokatorów nie zmieni wiele. A zniszczeniu ulegną kamienice, stanowiące cenne relikty starej zabudowy. Bezwzględnie należy architekturę zachować. Ale jednocześnie remontować ją i dostosowywać do współczesnych czasów i potrzeb mieszkańców. Nie wierzę w to, że nie da się wyremontować starych budynków tak, by były one bezpieczne i spełniające standardy. Łazienka i WC są standardem, który naprawdę można zapewnić.

Jednak czy można być optymistą? Jest to trudne. Choćby gdy popatrzymy na kwestię zadrzewiania miasta. Wśród varsavianistów nie brak opinii, że trwa moda na „zalesianie” miejsc z zabytkową zabudową po to, by cenne miejskie zabytki przykryć, a jednocześnie nie robi się nic aby zazielenić całe połacie betonowej przestrzeni, gdzie o zieleń aż się prosi. Nawet, jeśli w twierdzeniach tych jest trochę przesady, to nie ulega wątpliwości, że czasem logiki w działaniach dostrzec nie sposób.

Choć  dobrze, jeśli urzędnicy z pewnych decyzji się wycofują. Po wakacjach tramwaje i niektóre autobusy jeździły według wciąż wakacyjnych rozkładów jazdy. Decyzja spotkała się z ostrą krytyką. I krytyka okazała się zasadna. W komunikacji zapanował potworny tłok. I teraz okazuje się, że Zarząd Transportu Miejskiego zdecydował, że pojazdy Warszawskiego Transportu Miejskiego pojadą częściej. To dobra informacja.

W bieżącym numerze piszemy też o raporcie o bezpieczeństwie na kolei. Według danych Urzędu Transportu Kolejowego województwo mazowieckie jest wciąż w czołówce niebezpiecznych incydentów i zdarzeń.

W polityce polskiej dzieje się wiele. Ciekawe przetasowania mają miejsce i po stronie opozycji, gdzie widzimy pewną rywalizację pomiędzy Donaldem Tuskiem i prezydentem Warszawy  Rafałem Trzaskowskim. To spór też o wizję antypisu – ostro antyklerykalnej i antykonserwatywnej prezentowaną przez Trzaskowskiego, czy może centrowej i niedookoreślonej, promowanej przez Tuska.

Legia Warszawa kapitalnie zaczęła rozgrywki w Lidze Europy, wygrywając w Moskwie ze Spartakiem. To kapitalna zaliczka i mistrzowie Polski mają szansę ugrać znacznie więcej, niż plan minimum.

Polecamy