czwartek, 23 września, 2021

Wił się z bólu, a z nogi wystawała kość. Dramat na Pradze

W niedzielny poranek patrolujący Pragę-Północ strażnicy miejscy zobaczyli leżącego na przystanku przy ulicy Szwedzkiej młodego człowieka. Wił się z bólu i krzyczał. Miał otwarte złamanie nogi – relacjonuje Straż Miejska.

Jak relacjonuje Straż Miejska, do zdarzenia doszło w niedzielę, 1 sierpnia, wczesnym rankiem. Mężczyzna leżał przy przystanku, wił się z bólu i krzyczał. Noga leżącego była ułożona w nienaturalnej pozycji, a powyżej stawu skokowego wystawała kość. W oczekiwaniu na karetkę funkcjonariusze próbowali uspokajać mocno zdenerwowanego, będącego w szoku, krzyczącego z bólu mężczyznę. Poszkodowany  próbował podnieść się z ziemi – twierdził, że pójdzie do domu. Strażnicy uniemożliwili mu jednak dalsze ruchy, ponieważ mogło dojść do powiększenia się – i tak już bardzo poważnego – urazu. Poszkodowany nie potrafił powiedzieć strażnikom, co właściwie się wydarzyło. Krzyczał, że bardzo go boli i stawał się coraz bardziej agresywny. Jego zachowanie utrudniało pomoc, której próbowali mu udzielić strażnicy, a później przybyły na miejsce zespół pogotowia ratunkowego. Ostatecznie wstępnej pomocy udało się udzielić na miejscu. Następnie poszkodowany mężczyzn został umieszcozny w karetce i przewieziony do szpitala Praskiego – relacjonuje Straż Miejska.

(źródło: Straż Miejska)

Polecamy