czwartek, 17 czerwca, 2021

Piłsudski vs Dmowski. Jałowe spory sprzed ponad stulecia

Roman Dmowski, Józef Piłsudski, Ignacy Jan Paderewski, Ignacy Daszyński, Wincenty Witos, Wojciech Korfanty – to tylko niektórzy z ojców naszej niepodległości. Przez ponad sto lat historyczną debatę na temat naszej historii zdominował spór ideologiczny między zwolennikami Piłsudskiego i Dmowskiego. W 101 rocznicę odzyskania niepodległości warto oddać mężom stanu ich zasługi, wziąć co najlepsze z ich wartości i pójść do przodu.

Spór między zwolennikami endecji i sanacji jest dziś tyleż gorący, co wtórny i bezsensowny. Z całym szacunkiem dla ówczesnych polityków, ich różnice zdań, poglądów, odrębne wizje, miały miejsce STO LAT TEMU. W czasie, gdy Polski najpierw nie było na mapie, a potem się kształtowała. Budowała (w zasadzie to wywalczała) swoje granice, kształtowała ustrój. Potem była II wojna światowa, dwie okupacje, komunizm, w wersji najpierw stalinowskiego terroru, potem siermiężnego Gomułki, przaśnego Gierka, junty Jaruzelskiego. Wreszcie III RP z jej zaletami i wadami. Odgrzewanie co i rusz sporu zwolenników Dmowskiego i Piłsudskiego w wersji 1:1 świadczy o publicystycznej nędzy. Oczywiście obu ojcom naszej niepodległości należy oddać zasługi (podobnie zresztą jak pozostałym wymienionym we wstępie mężom stanu), ale dalej iść do przodu. Polska myśl polityczna nie może być oparta na ślepym naśladownictwie któregokolwiek z prądów z XIX i XX wieku. A niestety, czytając niektóre komentarze, śledząc wypowiedzi polityków, często tak się dzieje. Tymczasem na historię patrzeć należy kompleksowo. Przełom wieku XIX i XX to jedynie jeden wycinek naszej historii. Myśl konserwatywna, tradycjonalistyczna, musi uwzględnić zarówno idee Piłsudskiego jak i Dmowskiego, ale też to, co było wcześniej – tradycję piastowską, jagiellońską, polskie powstania XIX wieku, myśl pozytywistyczną i romantyczną. A także rzecz jasna to, co było później. Doświadczenie wojny, walki z okupantami, Żołnierzy Wyklętych, Solidarność, dziedzictwo prymasa Stefana Wyszyńskiego, św. Jana Pawła II, bł. Jerzego Popiełuszki. Wreszcie – musi tworzyć własne nowe prądy, wartości, idee. Tylko w ten sposób, patrząc na całą przeszło tysiącletnią historię, można właściwie ocenić teraźniejszość i dobrze zaplanować przyszłość. Naszą i przyszłych pokoleń. A w listopadzie, miesiącu rocznicy odzyskania niepodległości winniśmy rzecz jasna oddać cześć i chwałę bohaterom i ojcom niepodległości. Ale też zmusić się do refleksji nad tym, co z naszą wolnością i niepodległością zrobimy.

(Materiał z listopada 2019 roku, w ramach przypomnienia tekstów, które ukazały się w „Nowym Telegrafie Warszawskim”)

Polecamy