wtorek, 7 grudnia, 2021

Pił z nowopoznanymi pod chmurką. Towarzysze okradli go i pobili

Portfel, w którym było 1100 zł i dokumenty, dwa smartfony, markową zapalniczkę, torbę z kilkoma piwami oraz brelok z multitoolem – wszystko to stracił 54-latek, który pod  chmurką postanowił się napić z dwoma przygodnymi znajomymi. Został brutalnie pobity i okradziony.

Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji dramat rozegrał się tydzień temu, późnym wieczorem, na jednym z osiedli przy ul. Wołoskiej na Mokotowie.  54-latek z Mokotowa postanowił się zintegrować z dwoma przygodnie poznanymi mężczyznami, 41-latkiem i 35-latkiem. Panowie usiedli na ławce i zaczęli pić alkohol.

Bili go i kopali po całym ciele

W pewnym momencie  sielanka się skończyła. 41-latek i 35-latek nagle zaatakowali 54-latka. Najpierw szarpali go za ubranie, później każdy z nich wymierzył mężczyźnie kilka ciosów pięścią. Kiedy mężczyzna upadł na ziemię, napastnicy zaczęli go kopać, doprowadzając go do stanu bezbronności. Po tym zabrali jego portfel, alkohol i inne rzeczy. Oddalili się.

Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, pokrzywdzony poprosił o pomoc policjantów. Mundurowi pojawili się na miejscu po kilku minutach. Ustalili okoliczności zdarzenia oraz dosyć dokładne rysopisy napastników. Mężczyzna nie wymagał hospitalizacji. Czuł się dobrze i odmówił przyjazdu ratowników medycznych. Opowiedział, w jaki sposób doszło do przestępstwa. Nie znał jednak danych personalnych sprawców. Tym zajęli się policjanci. Na miejsce zostali wezwani kryminalni, którzy wykonywali czynności ze zgłaszającym oraz przewodnik z psem policyjnym. Wspólnie z nim mundurowi ruszyli na poszukiwania podejrzanych o rozbój.

Sprawcy nakryci przy ulicy Marzanny

Około 23:15 przy ul. Marzanny na warszawskim Mokotowie funkcjonariusze zauważyli dwóch mężczyzn, których wygląd był zgodny z rysopisem podanym przez pokrzywdzonego. W trakcie legitymowania od mężczyzn wyczuwalna była woń alkoholu. Nie udzielali informacji na pytanie o spotkanie z pokrzywdzonym przy ul. Wołoskiej. W trakcie przeszukania mundurowi znaleźli przy 35-latku 840 zł. Po chwili znaleźli też dwa wyłączone telefony komórkowe należące do pobitego mężczyzny, jego metalową, benzynową zapalniczkę, metalowy multitool z brelokiem oraz portfel. Znajdował się w nim dowód osobisty z nazwiskiem pokrzywdzonego, jego karta płatnicza, karta miejska.

Jak relacjonuje policja, przeszukiwany mężczyzna posiadał przy sobie reklamówkę z alkoholem i zakupami 54-latka. Przy starszym z legitymowanych mundurowi ujawnili pieniądze w kwocie około 2010 zł. Przedmioty zostały zabezpieczone. Mężczyźni trafili do policyjnych cel. Mieli po około 2 promile alkoholu w organizmach.

W kolejnych dniach podejrzanymi zajęli się śledczy z mokotowskiego wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu oraz mokotowski prokurator. Zatrzymani usłyszeli zarzuty rozboju. Na wniosek prokuratora i policjantów sąd aresztował obu sprawców na trzy miesiące. Mężczyznom grozi kara do 12 lat więzienia.

 

 

 

Polecamy