piątek, 30 września, 2022

Kolejny pies o mało nie upiekł się w aucie. Pomoc nadeszła w ostatniej chwili

Dyszał, wiercił się nie spokojnie, szukał cienia. Bez skutku. Pies o mało nie przypłacił życiem roztargnienia swej pani, która zostawiła go w nagrzanym aucie na parkingu przy ulicy Głębockiej na Targówku.

Pozostawienie psa w nagrzanym aucie, jeśli jest celowe, jest zwyczajnym bestialstwem. Jeśli nie, głupotą. Jednak zawsze może kończyć się śmiercią zwierzęcia. Najprawdopodobniej przez roztargnienie swojego pupila omal nie zabiła kobieta, która w piątek zostawiła psiaka w nagrzanym aucie w Warszawie. Jak informuje Komenda Stołeczna  Policji do zdarzenia doszło wczesnym popołudniem, na parkingu przy ulicy Głębockiej na Targówku. Kobieta zobaczyła, że w zaparkowanym samochodzie znajduje się zdezorientowany i coraz bardziej zdenerwowany pies. Zwierzak wierził się nerwowo, szukał cienia. Temperatura wynosiła 32 stopnie, więc samochód stawał się coraz bardziej nagrzany, niczym piekarnik. Kobieta próbowała najpierw na własną rękę ustalić właściciela pojazdu. W tym celu udała się do ochrony centrum handlowego. Bez skutku, zadzwoniła więc na policję. Funkcjonariusze przyjechali na miejsce. Ustalili, że pies co najmniej 30 minut był w zamkniętym pojeździe, bez dostępu do wody. Zwierzę ciężko oddychało i kręciło się w środku szukając zaciemnionego miejsca. Policjanci wybuli tylną szybę w toyocie. Po około 25 minutach zjawiła się właścicielka pojazdu. Wytłumaczyła policjantom przyczyny pozostawienia czworonoga w samochodzie. Przeprosiła za swoje zachowanie. Policjanci ukarali właścicielkę psa mandatem w wysokości 500 zł. Policja przypomina, że pozostawanie w aucie w czasie upału może być bardzo groźne. W przypadku dzieci i zwierząt niemal na sto proc. dojdzie do tragedii. Gdy jesteśmy świadkami takiej sytuacji powinniśmy zareagować – podsumowuje policja. I przypomina kilka zasad:

Jeśli nie musisz, nie zabieraj ze sobą pupili w podróż samochodem. Nawet jeśli idziesz tylko „na chwilę” na zakupy lub coś załatwić, to nie jest żadne tłumaczenie.

Uchylona szyba również nie jest dobrym rozwiązaniem. Nie poprawi ona cyrkulacji gorącego powietrza wewnątrz pojazdu, a pozostawienie szczeliny zachęca np. psa do tego, by wkładał tam pysk poszukując źródła powietrze.

Miska z wodą pozostawiona dla pupila też sprawy nie rozwiąże. Niewiele potrzeba, aby zwierzę uległo przegrzaniu, odwodnieniu, udarowi czy nawet uduszeniu – przestrzega policja.

(źródło: policja)

Polecamy