poniedziałek, 20 września, 2021

Czas na bezkrwawą Cristiadę

Tekst z 2014 roku jest wciąż aktualny. Na zdj. sprofanowana figura na Gocławiu w grudniu 2019 roku fot. ODH

Skrajna organizacja Antifa, która jakiś czas temu zapowiadała mordowanie ludzi w Warszawie, potem wyraziła radość ze spalenia kilku kościołów w Niemczech. W tym samym czasie doszło do profanacji w sanktuarium w Kalwarii Pacławskiej. O wcześniejszych atakach na miejsca kultu w stolicy Polski już pisaliśmy. Mamy do czynienia z cywilizacyjną wojną. Spokojnie – choć potrwa długo, wygramy ją. To oni mają wykrzywione w nienawiści twarze, niebywały wręcz poziom agresji. My miejmy świadomość racji, której bronimy. Zachowując spokój, nie dając się sprowokować, punktujmy i demaskujmy ekstremistów.

(Tekst w ramach przypomnienia materiałów, które ukazały się w gazecie i portalu Telegraf24, których Nowy Telegraf Warszawski jest kontynuatorem)

Okres Bożego Narodzenia ma wymiar szczególny. Chrześcijanie cieszą się z przyjścia na świat Zbawiciela. Czas ten spędzamy z rodziną, w radosnej ale i podniosłej atmosferze. W czasie świątecznym obserwować też możemy zwiększoną agresję sfrustrowanych i w gruncie rzeczy bardzo nieszczęśliwych wrogów tradycji i naszych wartości.

W jednej z warszawskich rozgłośni radiowych nadawany jest spot reklamowy, nawołujący do reakcji na przemoc w rodzinie. Tradycyjna, a więc ta zła rodzina nie reaguje na to, że u sąsiadów dochodzi do awantury i zabójstwa. Głośne krzyki zagłusza… kolędą. Tu od biedy można się spierać – czy prymitywna zbitka kolęda – przemoc w rodzinie to przypadek, czy głupota autorów spotu. Faktem jest jednak, że do aktów tzw. „przemocy symbolicznej“ (narzucaniu lewicowych symboli, tworzeniu zbitek propagandowych – religia = zło) dochodzi coraz częściej.

Nie ma natomiast żadnej wątpliwości z oceną przemocy fizycznej. W Niemczech podpalono cztery katolickie kościoły. Radość z tego faktu wyraził niemiecki oddział Antify. Tak tak, to ta sama organizacja, która w 2011 roku 11 listopada wywołała zamieszki w Warszawie. W listopadzie 2013 r. zaś zapowiaadała mordowanie ludzi, którzy nosić będą szaliki Legii…

Na początku roku w Kalwarii Pacławskiej doszło do spalenia obrazu Matki Boskiej oraz ataku na wizerunek Chrystusa. Sprawców nie znaleziono. Agresja przybiera na sile w okresie świątecznym, jednak ma miejsce cały rok. W Telegrafie 24 opisywaliśmy skandaliczne ataki w diecezji warszwsko-praskiej:

 maj 2013 – profanacja kościoła w Klembowie, październik 2013 – spalenie kaplicy Matki Boskiej w Wawrze, listopad 2013 – próby (na szczęście nieskuteczne) włamań do kościołów na Gocławiu.

Ataki na religię połączone są z próbą stworzenia nowej – kwiaty pod wizerunkiem spalonej tęczy, organizowane pod paskudną instalacją gusła, jak nic wyglądają na próbę stworzenia nowego, pseudoreligijnego kultu. Wszystko podlane ideologią gender, homopropagandą i nawoływaniem do mordowania dzieci (eufemistycznie nazywa się to przerywaniem ciąży).

Działania lewaków, zarówno te symboliczne, jak i realne (ataki na świątynie) są wypowiedzeniem wojny. Nie żadnym partiom, organizacjom, ale normalnym ludziom, tradycji i rodzinie. Choć przeciwnik jest potężny, wygramy. Bo lobby istnieje tylko dzięki w gruncie rzeczy biednym i sfrustrowanym wyznawcom. Nasilenie ich agresji akurat w okresie świątecznym, między Bożym Narodzeniem i Świętem Trzech Króli nie jest przypadkiem.  Ludzie ci podświadomie czują, że nasz świat – cywilizacji zachodniej, jest prawdziwszy i lepszy od ich raju na ziemi. Wigilia, opłatek, miłość rodzinna, nie mówiąc już o czysto religijnym wymiarze świąt jest dla zniewolonych ludzi rzeczą nieznośną. Można im współczuć.

Dlatego pierwszą rzeczą, którą należy zrobić jest wyjście  do właśnie tych zagubionych. W naszym otoczeniu jest ich wielu. Kolejnym krokiem jest organizowanie się i przede wszystkim – budowa niezależnych, wolnych, lokalnych mediów. Ich zadaniem winno być twarde stanie po stronie prawdy i pokazywanie faktycznych powiązań fanatycznej lewicy – z przemysłem farmaceutycznym i aborcyjnym, ze służbami specjalnymi, terroryzmem. To zadanie nie tylko chrześcijan, ale wszystkich ludzi dobrej woli. Zadaniem trzecim, już dla katolików, jest czynne zaangażowanie się w ochronę świątyń i miejsc kultu. Można albo poprzez zbiórki pieniędzy wynająć profesjonalną ochronę, albo – w parafiach biednych – organizować parafialne oddziały straży obywatelskiej. Jedno jest dziś pewne – działać trzeba i to jak najszybciej.

Bezkrwawa rewolucja Solidarności przyniosła Polsce wyzwolenie z komunizmu i ułomną, ale jednak niepodległość, demokrację i wolność. Czas na bezkrwawą kontrrewolucję, która przywróci normalność i tradycję.

(Telegraf24, 2014)

Polecamy