czwartek, 23 września, 2021

Układ zamknięty wciąż szczerzy kły! Dramat na Podlasiu

fot. freeimages.com

W tle trwającej wojny ideologicznej, ostrego sporu o wymiar sprawiedliwości trwa realny dramat człowieka, który został przez państwo polskie zniszczony. Stracił firmę, majątek, grozi mu więzienie, a proces się toczy już od osiemnastu lat. Gdy jedni bronią sądów, bo chcą by „było tak jak było”, a drudzy chwalą się rzekomą reformą wymiaru sprawiedliwości, Mirosław CIełuszecki czeka na wyrok w kuriozalnym procesie. Na własnej skórze poznał patologie polskiego sądownictwa. A także rzekomej reformy, która nie zmieniła nic. Poza jednym – prokuratorzy oskarżający w procesie awansowali już za dobrej zmiany. W czasie, gdy politycy wzywają Polaków do powrotu do kraju, Mirosław Ciełuszecki wspomina, jak sam będąc na emigracji uwierzył wezwaniu Lecha Wałęsy, który przed kongresem USA wzywał rodaków do powrotu do Polski. Przedsiębiorca wrócił, zainwestował pieniądze. Aparat państwa go zniszczył. Z jego punktu widzenia reforma sądów jest fikcją. A układ zamknięty wciąż ma się dobrze.

Polecamy