wtorek, 7 grudnia, 2021

Wypasiony hotel zagrozi orłom bielikom?

fot. PH zdj. ilustr.

Ekolodzy i mieszkańcy Mazur biją na alarm. Planowana we wsi Rybaki inwestycja może zburzyć spokój urokliwej miejscowości. Zagrozić miejscowej przyrodzie – dziewiczej roślinności i zwierzętom. To tu znajdują się siedliska ptaków szponiastych, między innymi orła bielika. Kontrowersje potęguje fakt, że inwestycja powstaje na terenach należących do kurii warmińskiej. A budową ośrodka ma się zająć firma deweloperska BBI. Ta sama, która budować ma nie mniej kontrowersyjny biurowiec Roma Tower w Śródmieściu Warszawy.
Puszcza Napiwodzko-Raucka na Mazurach. Tereny jak w bajce, odcięte od świata. Idealne miejsce na wypoczynek. Las, cisza, obszar chroniony w ramach Natura 2000. W miejscu tym znajdują się strefy ochronne ptaków szponiastych, . in. objętych ochroną gatunkową orlika krzykliwego, bielika, kani rudej, kani czarnej, bociana czarnego. Miejsce to, może niebawem drastycznie się zmienić. To tu ma powstać gigantyczny hotel, z restauracją, domkami letniskowymi. Inwestycja ta ma powstać na leżących na tym obszarze działkach kurii warmińskiej. By inwestycja została zrealizowana, konieczna jest zmiana planu zagospodarowania przestrzennego. Uchwałę w tej sprawie podjęła w marcu 2018 roku rada gminy Stawiguda. Proces uchwalania planu się toczy. W sprawie jest wiele kontrowersji. Po pierwsze – budowa gigantycznego kompleksu według ekologów może zagrozić unikalnych ptaków i roślin. Po drugie – może być bardzo niekorzystna dla właścicieli okolicznych działek, którzy w tym urokliwym miejscu spędzają wolny czas. – Inwestycja wciąż pozostaje na etapie projektów, i dopóki nie będzie prowadzone postępowanie o wydanie pozwolenia na budowę lub chociażby nie będzie znany projekt nowego planu zagospodarowania przestrzennego, trudno jest odnieść się konkretnie do wpływu inwestycji na środowisko. Z całą pewnością jednak spodziewać należy się inwestycji znacznych rozmiarów, której wpływ na środowisko także będzie znaczący – mówi Nowemu Telegrafowi Warszawskiemu mec. Lech Dobrogoszcz, radca prawny, którego kancelaria zainteresowała się sprawą. Zwolennicy inwestycji podnoszą jej walory inwestycyjne – miejsca pracy, które mieszkańcom gminy ma zapewnić powstanie wielkiego hotelu. Sprawą zajęły się lokalne i ogólnopolskie media. Problem w tym, że media te zajmują stanowisko często niemerytoryczne, a ideologiczne. Krytycy atakują „kościelną inwestycję”, zwolennicy bronią tej inwestycji właśnie dlatego, że jest kościelna. Tymczasem, według naszych rozmówców problemem nie jest to, kto inwestycję prowadzi (kuria warmińska) ale to, jaki będzie jej wpływ na krajobraz i środowisko. – Nie byłoby problemu, gdyby kuria zbudowała w tym miejscu nieduże gospodarstwo agroturystyczne, z możliwością wypoczynku. Ale tu ma powstać jakiś gigantyczny obiekt, to musi niepokoić – mówi pan Wiesław, mieszkaniec gminy. Z kolei varsavianista Janusz Sujecki przypomina, że z podobną sytuacją mamy do czynienia w Warszawie. W Śródmieściu stolicy ma powstać ogromny biurowiec Roma Tower. – Zaburzy on całkowicie panoramę Śródmieścia południowego, zniszczy krajobraz stolicy – mówi nasz rozmówca. – Tu też pojawił się wątek ideologiczny. Krytycy krzyczą, że Kościół nie powinien prowadzić inwestycji. A ja uważam, że jak najbardziej ma do tego prawo. Ale inwestycje te nie powinny być szkodliwe dla miasta, a tak jest z Roma Tower – tłumaczy ekspert. Porównywanie Roma Tower z inwestycją w mazurskich Rybakach nie jest przypadkowe. W obu przypadkach inwestycje powstają na terenie kurii. We współpracy z tym samym deweloperem, firmą BBI. W obu przypadkach trwa spór o plany zagospodarowania przestrzennego. Do sprawy będziemy wracać.

Polecamy