poniedziałek, 18 października, 2021

Partyjniactwo totalne, brak empatii dla ofiar

Na pewno dyskusja o Kościele jest potrzebna. Pamiętajmy, że jeśli chodzi o organizację Kościoła to nie jest tak, że coś jest zapisane raz na zawsze. W średniowieczu to kapituła złożona z osób także świeckich wybierała biskupa, a papież nominację zatwierdzał. Dziś papież nie jest w stanie kontrolować wszystkich katolików – to półtora miliarda ludzi. Form nacisków wewnętrznych nie ma.  Jedyną formą skutecznego nacisku w takich sytuacjach są media – z dr. Tomaszem Terlikowski, publicystą i filozofem o tym, jak odbiera ataki na niego za to, że wystąpił w filmie braci Sekielskich „Zabawa w chowanego”.

fot. Pixabay

Pan i Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski staliście się wrogami nr jeden dla części katolickiego internetu za to, że wystąpiliście w filmie braci Sekielskich „Zabawa w chowanego”. Co się dzieje?

Dr Tomasz P. Terlikowski: To trzeba się tej części katolickiego internetu zapytać co się dzieje. Dla mnie to jakaś paranoja. Wydaje mi się, że wynika to z kilku rzeczy. Po pierwsze – z takiego już totalnego partyjniactwa, które zapanowało w naszym internecie. To już nawet nie jest plemienność – ale właśnie partyjniactwo.

Jak to się przekłada na odbiór filmów Sekielskch?

Niektórzy uznali, że skoro ten film nie przysłuży się partii, którą wspierają, to trzeba ten film zdyskredytować. W większości nawet nie oglądali tego filmu. Bo gdyby go widzieli, to zdawaliby sobie sprawę, że bohaterów, czy raczej antybohaterów tego filmu, po prostu nie da się bronić. To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz – dowodzi to też kompletnego braku empatii wobec ofiar.  To jednak widzimy po obu stronach. Ofiary, ich tragedie i problemy stały się jedynie pałką, którą można przyładować drugiej stronie. To myślenie na zasadzie „Jeśli coś się nie opłaca naszej stronie, to należy to odrzucić”. I rzecz trzecia – ten film jest dużo bardziej celny niż pierwszy.

W jakim sensie?

Ten film nie mówi o sprawcach, którymi są czasem ludzie chorzy, sami często skrzywdzeni.  Ten film mówi o dużo głębszym problemie, jakim jest systemowe tych sprawców krycie. Na tym filmie zobaczyliśmy działania dwóch diecezji, chcących umożliwić sprawcy przestępstwa przeniesienie do innej diecezji.

Kościół Pana zdaniem jest w kryzysie. Czy grozi nam odpływ wiernych i co należy zrobić, by naprawić sytuację?

Odpływ wiernych ma już miejsce – w Polsce ludzi młodych praktycznie w Kościele nie ma. A wiara w to, że Kościół hierarchiczny oczyści się sam, jest naiwnością. Obecnie trwa kryzys największy od czasów reformacji.

Wtedy po kilkudziesięciu latach był sobór w Trydencie, który zreformował Kościół katolicki…

Na pewno dyskusja o Kościele jest potrzebna. Pamiętajmy, że jeśli chodzi o organizację Kościoła to nie jest tak, że coś jest zapisane raz na zawsze. W średniowieczu to kapituła złożona z osób także świeckich wybierała biskupa, a papież nominację zatwierdzał. Dziś papież nie jest w stanie kontrolować wszystkich katolików – to półtora miliarda ludzi. Form nacisków wewnętrznych nie ma.  Jedyną formą skutecznego nacisku w takich sytuacjach są media.  

Polecamy