wtorek, 7 grudnia, 2021

Dość „Kalkomanii”. Czyli tak prosto nie będzie

Przemysław Harczuk

Politycy powinni być przez nas traktowani użytkowo – piszemy o tym szerzej w materiale na stronie obok. O tym, że przełożeństwo jest służbą wyczytać możemy choćby w Ewangelii. A mimo to niestety ludzie tego nie rozumieją. Co więcej, wielu z nich używa do ocen prostych kalek. Ktoś jest wierzący, chodzi do kościoła, jak nic jest pisiorem. A znów ktoś PiS skrytykuje, to „lewak panie i komunista”. I tak, gdy pisaliśmy o sprawie przedsiębiorcy Mirosława Ciełuszeckiego co poniektórzy rzucili się na nas. Z tym, że jedni wrzeszczeli, że dokonaliśmy haniebnego ataku na rząd Zjednoczonej Prawicy, bo krytykujemy prokuraturę i sposób przeprowadzenia reformy wymiaru sprawiedliwości przez Zbigniewa Ziobrę (bo samą reformę uważamy za konieczną), inni znów podnosili, że działamy na zlecenie rządu, bo ośmielamy się krytykować sądy. Los niszczonego człowieka naszych oponentów obchodził najmniej. W kwestii wyborów prezydenckich w Polsce nasze stanowisko jest jasne – uważaliśmy, że nie powinny, wręcz nie mogły odbyć się w maju. Gdy pisaliśmy to kilka dni temu zaledwie, to samo co my pisali i mówili radykalni zwolennicy opozycji, a zwolennicy rządu przekonywali, że termin inny niż majowy to rozwalanie Polski, a domaganie się go to wręcz zdrada. Teraz, role się odwróciły. A my nadal uważamy, że wybory należało przesunąć, że wybrano rozwiązanie mocno koślawe i wątpliwe od strony prawnej, ale lepsze od głosowania przez pocztę 10 maja.  Co do lockdownu zdania w naszej redakcji były podzielone, jednak nie ulegało dla nas wątpliwości, że należało walkę z epidemią toczyć, ale jak najszybciej postarać się wrócić do normalności. I punktowaliśmy błędy czy to władz polskich, czy warszawskich, które polityczne opcje mają odmienne. Zdaniem niżej podpisanego polska służba zdrowia jest bardzo niewydolna (nie z winy ludzi, ale lat zaniedbań) i początkowe ograniczenia były koniecznością. Należało jednak przeprowadzić testy, punktowo wyselekcjonować grupy ryzyka i jak najszybciej odmrażać gospodarkę. Należy pomagać przedsiębiorcom. Ale ubiegłotygodniowy protest z hasłami antyszczepionkowymi i wrzaskiem, że koronawirus nie istnieje raczej właścicielom małych firm szkodził, aniżeli pomagał. Znów idziemy pod prąd, znów może was wkurzymy. Ale jeśli ktoś liczy, że w naszej gazecie znajdzie kalki i proste rozwiązania, to nie – tak prosto nie będzie!

Przemysław Harczuk (materiał z najnowszego wydania gazety Nowy Telegraf Warszawski) 

Polecamy