poniedziałek, 14 czerwca, 2021

Tempo iście ekspresowe. Ulica Pawła Adamowicza

Radni zdecydowali. Zamordowany rok temu prezydent Gdańska Paweł Adamowicz będzie miał swoją ulicę w Warszawie. Jego imię będzie nosiła aleja w jednym ze stołecznych parków. Co z upamiętnieniem Lecha Kaczyńskiego, prezydenta Polski i Warszawy? Będzie, ale po wyborach prezydenckich – deklaruje prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Decyzja o uhonorowaniu Adamowicza zapadła w iście ekspresowym tempie. Raptem tydzień temu prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zdecydował o skorzystaniu ze swoich uprawnień i wyrażeniu zgody na skróceniu okresu oczekiwania na uhonorowanie zmarłego. Przypomnijmy, że chodzi o okres pięciu lat, który zwyczajowo w Warszawie musi minąć, aby dana osoba została uczczona. Od śmierci Adamowicza minął rok. Po decyzji prezydenta stolicy projekt uchwały został zaopiniowany przez Zespół Nazewnictwa Miejskiego, komisję do spraw nazewnictwa miejskiego oraz radę Śródmieścia. W czwartek poparli go stołeczni radni. Kontrowersje w sprawie budzi nie tyle fakt uhonorowania Adamowicza, co sprawa potraktowania Lecha Kaczyńskiego. W przypadku prezydenta RP i co istotne prezydenta Warszawy z lat 2002 – 2005, nie było mowy o rezygnacji z okresu pięciu lat oczekiwania na ewentualne uhonorowanie. Od śmierci Kaczyńskiego minie w kwietniu 10 lat, a prezydent wciąż nie został uhonorowany. Rafał Trzaskowski zapowiadał, że chce uhonorowania Lecha Kaczyńskiego. Ale, że zrobione to być musi po wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz Sejmu i Senatu. Jedne i drugie wybory się odbyły. W czwartek Rafał Trzaskowski zapowiedział jednak, że teraz należy poczekać na wybory prezydenckie. (maks).

Polecamy