piątek, 18 czerwca, 2021

Absurdy obostrzeń cz. 2. Kwarantanny bez testów

Osoby, które musiały przejść obowiązkową kwarantannę domową (całkowity zakaz opuszczania miejsca zamieszkania, kontrola policji itd.) jeśli nie wystąpiły u nich objawy zakażenia koronawirusem, nie były poddawana testom. To jedna z największych kontrowersji w czasie pandemii w Polsce.

fot. freeimages.com

Marcin W. (nazwisko do wiadomości redakcji) był poddany domowej kwarantannie przez dwa tygodnie. – Wróciłem z Niemiec, gdzie byłem u brata. Okazało się, że wśród ludzi, z którymi się spotykaliśmy dwie osoby zachorowały na COVID-19. Zgłosiłem to, zostałem zakwalifikowany do kwarantanny. Zakazano mi wychodzić z domu, przez dwa tygodnie musiałem się meldować – mówi. – Czas był męczący, ale żadne objawy nie wystąpiły – wspomina. Kwarantanna już się skończyła, mężczyzna wrócił do pracy. Jest jednak zaskoczony faktem, że nie zrobiono mu żadnych testów na obecność koronawirusa. – Dla mnie logiczne było, że przez dwa tygodnie jestem na kwarantannie, a po niej robią mi test. Przecież tyle mówi się o groźnych bezobjawowych pacjentach. Jeśli tak, to brak testów na koniec kwarantanny jest kompletnie nielogiczny! – oburza się nasz rozmówca. Został jednak potraktowany zgodnie z obowiązującą w Polsce procedurą. Jak wynika z komunikatu na stronie Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie, jeśli u osoby poddanej obserwacji w czasie dwóch tygodni nie wystąpią objawy, kwarantanna się kończy.

„Jeżeli osoba nie miała przeprowadzonych badań i nie ma objawów zakażenia – kończy kwarantannę po 14 dniach.

Jeżeli pacjent miał od PSSE informację, że będzie wykonany u niego test, ale przez cały okres kwarantanny nie pobrano od niego próbki, jeżeli czuje się dobrze i nie ma objawów zakażenia – kończy kwarantannę po 14 dniach. (…) Jeżeli pacjent nie miał zrobionego testu, ale ma objawy zakażenia – pozostaje w kwarantannie, zgłasza to do PSSE i do lekarza!!!

– czytamy na stronie.

(NTW)

Polecamy