czwartek, 17 czerwca, 2021

„Prezent” od kolei. Będzie drożej. Dużo drożej

Koleje Mazowieckie od 1 lutego wprowadzą zmiany w cenniku, podnosząc ceny biletów. Cena za podróż pociągami KM wzrośnie średnio o 10 procent. Kolej tłumaczy decyzję koniecznością i wzrostem cen prądów. Przeciwnicy zmian krytykują je. Przede wszystkim szokuje jednak sposób ich wprowadzenia – potwierdzony dopiero wtedy, gdy rozpoczęły się protesty.

fot. Paul Kowalow [CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)]

Sprawę ostro skomentowało w mediach społecznościowych Miasto Jest Nasze. Zdaniem przedstawicieli stowarzyszenia podwyżki cen są kolejną po likwidacji sporej liczby połączeń szkodliwą decyzją miast województwa. Chodzi o bezpieczny i bardziej proekologiczny dojazd do miasta, który umożliwić może właśnie sprawna i niedroga kolej. W grudniu pojawiły się informacje o zmniejszeniu liczby połączeń. W styczniu pojawiły się pogłoski o podwyżkach cen biletów. Kilka dni temu przeciwko podwyżkom zaprotestowali politycy lewicy. W środę kolej potwierdziła informacje. Według Kolei Mazowieckich podwyżki są konieczne.

„Jest to podyktowane przede wszystkim wzrostem opłat za energię trakcyjną jedną z najważniejszych pozycji budżetowych przewoźnika – prawie o 65 proc. za 1 MWh. Ponadto spółka poniesie wyższe koszty działalności z uwagi na wzrost płacy minimalnej o ponad 15 proc. w stosunku do 2019 r.” – tłumaczą KM. „Podniesienie cen biletów nie rekompensuje w całości podwyżki cen energii trakcyjnej. Pozostałą część pokryje samorząd województwa mazowieckiego w postaci rekompensaty” – dodają i przypominają, że ostatnia podwyżka cen miała miejsce w 2015 r.

Miasto Jest Nasze z kolei przypomina swój materiał sprzed miesiąca. Już wtedy wskazywało, że połączeń jest za mało oraz, że są za drogie. Przedstawiło też swoje postulaty:

  1. Wszystkie pociągi z Ostrołęki i Wyszkowa powinny dojeżdżać na Dworzec Wileński.
  2. Należy radykalnie zwiększyć liczbę bezpośrednich pociągów na odcinku Warszawa Wileńska – Wyszków. Powinny odjeżdżać co godzinę, najlepiej w równym takcie. Część z nich powinna dojeżdżać do Ostrołęki.
  3. Poprawie rozkładu jazdy musi towarzyszyć modyfikacja cennika. Domagamy się wprowadzenia specjalnej taryfy relacyjnej, tak jak na linii do Płocka. Bilet do Ostrołęki powinien kosztować nie więcej niż 19 zł, a do Wyszkowa 8 zł.
  4. Prezydent Ostrołęki powinien, w ramach komunikacji miejskiej, zorganizować linie autobusowe dojeżdżające na dworzec kolejowy i skomunikowane z rozkładem kolei.

(źródło: Warszawski Serwis Prasowy, twitter.com)

Polecamy