wtorek, 23 kwietnia, 2024

Kiedyś mecze z Górnikiem elektryzowały cały kraj

Polski klasyk budził emocje w czasach, gdy mierzyli się Brychczy z Pohlem, Deyna z Lubańskim, Gadocha z Szołtysikiem, Urban z Dziekanowskim. Budzi emocje, gdy ścierają się Lucas Podolski z Pawłem Wszołkiem. Chyba tylko pojedynki z Widzewem są równie elektryzujące. O godzinie 17.30 Legia Warszawa podejmie Górnika Zabrze.

Z jednej strony legioniści, którzy od 2021 roku mają na koncie najwięcej tytułów mistrza Polski. Przeciwko nim Górnik Zabrze, którego rekord warszawscy piłkarze dwa lata temu pobili. Starcie piętnastokrotnego i czternastokrotnego mistrza Polski, półfinalisty Pucharu Mistrzów i Zdobywców Pucharów z finalistą PZP, budzi emocje niezależnie od obecnej formy i pozycji uczestników. Gospodarze są w gazie, doskonale radzą sobie w pucharach. W czwartek sensacyjnie pokonali 3:2 angielską Aston Villę, z aktualnym mistrzem świata Emiliano Martinezem w bramce. W drużynie z Zabrza też występuje mistrz Świata, ale sprzed ośmiu lat, Lucas Podolski. Na ławce siedzi legenda Górnika i ligi hiszpańskiej, były trener… Legii, Jan Urban. Niekwestionowanym faworytem są legioniści, jednak na pewno łatwo nie będzie.

Po obu stronach grały legendy

Na przełomie lat 60. i 70. Legia i Górnik między sobą rozstrzygały los mistrzowskiego tytułu. Po jednej stronie byli Kazimierz Deyna, Lucjan Brychczy, Janusz Żmijewski, czy Robert Gadocha. Po drugiej Włodzimierz Lubański, Jan Banaś, Stanisław Oślizło, Zygfryd Szołtysik. Emocje budziły też pojedynki z sezonu 1993/94, gdy Legia z Kowalczykiem, Piszem i spółką rozbiła Zabrzan w Pucharze Polski, a w lidze po dramatycznym meczu zremisowała 1:1, ratując w końcówce tytuł (porażka dawała mistrzostwo Zabrzanom). Dziś Legia gra o mistrzostwo, Górnik co najwyżej o to, by być w górnej części tabeli. Nie brak jednak podtekstów. Na ławce gości siedzi Jan Urban, legendarny piłkarz Górnika, który jako trener mistrzostwo Polski zdobył z Legią, w sezonie 2012/13. Legia jest w sztosie, w Lidze Konferencji pokonała właśnie Aston Villę. W drużynie z Zabrza występuje jednak choćby Lukas Podolski, mistrz Świata z roku 2014. Warto przypomnieć bogatą historię rywalizacji obu drużyn.

Po raz pierwszy w 1956 roku

Po raz pierwszy oba zespoły na poziomie Ekstraklasy zmierzyły się w sezonie 1956 (wtedy grało się jeszcze systemem wiosna-jesień). 25 marca przy Łazienkowskiej legioniści wygrali 3:1. 24 czerwca na Stadionie Dziesięciolecia (dziś znajduje się tam Stadion Narodowy) oba zespoły spotkały się w finale Pucharu Polski. Legioniści zwyciężyli 3:0. Jednak w ligowym rewanżu, 13 sierpnia w Zabrzu górą był Górnik, który wygrał 3:2. Ostatecznie debiutancki sezon w Ekstraklasie zabrzanie skończyli na 6. miejscu w tabeli. Legia obroniła tytuł mistrzowski. Kolejny sezon to już mistrzostwo Górnika. Legia zajęła 4 miejsce, z Górnikiem przegrywając 1:2 u siebie oraz 2:3 na wyjeździe. Kolejne sezony to zdecydowana dominacja Górnika, który do 1967 roku włącznie wywalczył aż 8 tytułów mistrzowskich, a w latach 1962/63 – 1966/67 wywalczył 5 tytułów z rzędu. Przełom lat 60. i 70. to czas świetności obu klubów zarówno w Polsce, jak i Europie.

Sukcesy w Polsce i Europie

Sezony 1968/69 oraz 1969/70 mistrzostwo zdobywała Legia. 1970/71 i 1971/72 Górnik. O tytuł walczyły bezpośrednio, raz w sezonie 1969/70 drugie miejsce za Legią zajął chorzowski Ruch (Górnik był trzeci). Sezon ten był najlepszy jak dotąd w historii polskiej piłki klubowej. Legia dotarła do półfinału Pucharu Mistrzów (obecna Liga Mistrzów). Zabrzanie do finału Pucharu Zdobywców Pucharów. W zespole Legii grały legendy, m.in. Władysław Grotyński, Lucjan Brychczy, Robert Gadocha, przede wszystkim Kazimierz Deyna. Gwiazdami w drużynie z Zabrza byli Włodzimierz Lubański, Zygfryd Szołtysik, Jan Banaś, czy Stanisław Oślizło. Mecze były niezapomniane. W sezonie 1968/69, choć w lidze triumfowali legioniści, bezpośrednie spotkania wygrywali zabrzanie. W Ekstraklasie przy Łazienkowskiej zwyciężyli 2:1, w Zabrzu wygrali 2:0, w Warszawie 2:1. A kropkę nad i postawili w finale Pucharu Polski w Łodzi, zwyciężając 2:0. Następny sezon to odegranie się legionistów. Obronili mistrzostwo Polski, byli w półfinale Pucharu Mistrzów, za to Górnik zagrał w finale Pucharu Zdobywców Pucharów.

Od dominacji, po kryzys późnych lat 70.

Bezpośrednie starcia były jednak dla warszawskiego zespołu. Zarówno w Zabrzu, jak i w Warszawie legioniści wygrali 2:1. Najlepszy mecz Górnika przeciwko Legii to chyba finał Pucharu Polski z roku 1972. Do przerwy Legia prowadziła 2:1, po dwóch golach Roberta Gadochy i jednym trafieniu Lubańskiego dla Zabrzan. Druga połowa to jednak koncert Włodzimierza Lubańskiego. Legendarny napastnik zdobył trzy bramki (razem w całym spotkaniu cztery), gola dorzucił Zygfryd Szołtysik. Górnik zdobył puchar wygrywając 5:2. Po latach Legia odegrała się takim samym wynikiem, ale o tym za chwilę. W latach 1972-1984 oba kluby nieco spuściły z tonu. Górnik spadł nawet z Ekstraklasy. Legia zazwyczaj była w czołówce, ale tylko raz znalazła się na podium (sezon 1979/80, trzecie miejsce). W połowie lat 80. znów oba zespoły między sobą rozstrzygały losy mistrzostwa. To jednak Górnik był górą, zdobył cztery tytuły z rzędu. Legia zajmowała kolejno dwa razy drugie, raz piąte i raz trzecie miejsce.

Ostatnie takie pojedynki

Sezon 1990/91 to wielki sukces, awans Legii do półfinału Pucharu Zdobywców Pucharów. W lidze było jednak jedynie 9 miejsce, porażka w finale Pucharu Polski. Zabrzanie zostali wicemistrzami, już nigdy później tego wyniku nie powtórzyli. Sezon 1993/94 był ostatnim, w którym oba zespoły między sobą rozstrzygały los mistrzostwa Polski. Jesienią (w aurze już mocno zimowej) górą byli Zabrzanie, którzy na śniegu ograli podopiecznych Janusza Wójcika 2:1. Był to ostatni mecz słynnego „Wójta” jako szkoleniowca Legii. Trener srebrnych medalistów olimpijskich z Barcelony wyjechał do Emiratów Arabskich. Zespół zajmował ósme miejsce w tabeli, do pierwszego Górnika tracił 6 punktów (wtedy jednak za zwycięstwo przyznawało się 2, nie 3 „oczka”). Zespół Pawła Janasa wiosną grał kapitalnie i odrabiał straty. W półfinale Pucharu Polski zmierzył się z zabrzanami. Przy Łazienkowskiej legioniści zwyciężyli 5:2 po koncertowej grze. Zdaniem starszych kibiców grali tak, jak Górnik 20 lat wcześniej. W rewanżu też byli zespołem lepszym, zwyciężyli 2:1.

Tytuł po blisko ćwierćwieczu

Przed ostatnią kolejką Ekstraklasy Legia była liderem, do mistrzostwa wystarczał remis z ekipą z Zabrza. Po świetnym dwumeczu w Pucharze gospodarze byli faworytami. A stadion przy Łazienkowskiej zaczął się wypełniać już kilka godzin przed meczem. Nic dziwnego. Dziś wydaje się to nieprawdopodobne, ale wtedy kibice na tytuł czekali od 24 lat. Spotkanie okazało się jednak bardzo trudne. Marek Szemoński dał gościom prowadzenie. Gdyby wynik się utrzymał, zabrzanie byliby mistrzami Polski. Legioniści bili głową w mur. Ostatecznie w drugiej połowie Adam Fedoruk dał legionistom wyrównanie i uprawniony tytuł. Kontrowersje budziło sędziowanie – arbiter wyrzucił aż trzech (!) zawodników gości. Następne 30 lat to pogrążenie się Górnika w przeciętności i bardzo dobry czas Legii. Zabrzanie rzadko łapali się do ligowej czołówki (raz zajęli miejsce czwarte, raz piąte, w poprzednim sezonie szóste). Dwa razy spadli z Ekstraklasy (ale zawsze po roku do niej wracali).

Czas dominacji Legii

Legioniści zanotowali jeden fatalny sezon (2021/22), w którym bronili się przed spadkiem, zajęli 10 miejsce. Poza tym najgorsze ich miejsce to piąte, w sezonie 1997/98. Trzy razy legioniści zajęli miejsce czwarte, sześć razy trzecie, siedem wywalczyli wicemistrzostwo. Wliczając tytuł z 1994 roku w ostatnich trzech dekadach aż 11 razy Legia zasiadała na najwyższym stopniu podium. W pandemicznym sezonie 2019/20 stołeczny zespół wyrównał rekord Ruchu Chorzów i… Górnika Zabrze (czternaście mistrzowskich tytułów). Rok później legioniści zostali mistrzem po raz piętnasty, stając się samodzielnym liderem pod względem mistrzowskich tytułów. W tym sezonie w tabeli Ekstraklasy Legia zajmuje trzecie miejsce z czternastoma punktami. Traci pięć punktów do Śląska Wrocław i dwa do Jagiellonii Białystok. Rozegrała jednak o 3 mecze mniej niż Śląsk i o 2 mniej niż Jagiellonia. Górnik jest dwunasty, zgromadził 9 punktów. Początek spotkania w niedzielę, o godzinie 17.30 na stadionie przy Łazienkowskiej.

REKLAMA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

WIĘCEJ

WIĘCEJ W TELEGRAFIE

- Advertisement -spot_img