poniedziałek, 27 czerwca, 2022

Wyścig z czasem i ogniem. Pożar w okolicy ronda Wiatraczna

Dramat na rondzie Wiatraczna. Pożar gałęzi rozprzestrzeniał się, zagrażał znajdującemu się obok budynkowi handlowo-usługowemu. Jako pierwsi ogień zaczęli gasić strażnicy miejscy. Rozpoczął się dramatyczny wyścig z czasem.

Pożar gałęzi i krzewów o mało nie doprowadził do tragedii. Jak informuje Straż Miejska. W środę, 19 maja późnym popołudniem, około 17.45 strażnicy miejscy z Oddziału Specjalistycznego  patrolowali aleję Stanów Zjednoczonych. Nagle zauważyli przy jednym z budynków płonące krzewy i gałęzie. Ogień sięgał dachu sąsiedniego pawilonu usługowo-handlowego. Funkcjonariusze natychmiast powiadomili o zdarzeniu straż pożarną. Jeden ze strażników pobiegł do pawilonu, by powiadomić pracowników i wyprowadzić ich na zewnątrz. Drugi wziął z radiowozu gaśnicę i zaczął gasić pożar – relacjonuje Straż Miejska. Gdy zawartość wyczerpała się, jedna z pracownic podała strażnikowi kolejne dwie gaśnice. Mimo ich użycia ogień nadal się rozprzestrzeniał. Aby nie dopuścić do rozwoju pożaru, strażnicy poprosili pracowników o wiadra i próbowali wodą gasić ogień, by nie sięgnął dachu pawilonu. W trakcie tych działań na miejsce przyjechali strażacy i oni przejęli już akcję gaśniczą. Na szczęście ogień udało się opanować.  W wyniku pożaru nikt nie odniósł obrażeń. Budynek ocalał – podsumowuje Straż Miejska.

Polecamy