wtorek, 7 grudnia, 2021

Wreszcie dobre wieści od „Borkosia”: „Kochane mordeczki, wróciłem!”

Marcin „Borkoś” Borkowski, ratownik medyczny  i społecznik, który 13 października uległ bardzo poważnemu wypadkowi na motoambulansie i był w stanie ciężkim,  powoli wraca do zdrowia. W tym tygodniu pierwszy raz napisał do fanów na Facebooku.

„Witam Was, moje kochane mordeczki! Wróciłem!” – zaczął swój wpis Marcin Borkowski. Podziękował za słowa wsparcia i oddawanie krwi. Przyznał, że wciąż czeka go jeszcze bardzo długie leczenie i rehabilitacja.

Wzruszający wpis

Przez miesiąc Marcin Borkowski przebywał w szpitalu. Przez długi czas był w śpiączce farmakologicznej, a jego stan był określany jako ciężki. Teraz na szczęście wraca do zdrowia, a w czwartek zamiescil nna Facebooku wzruszający wpis.  „Witam Was, moje kochane mordeczki! Wróciłem! Nawet sobie nie wyobrażacie jak bardzo się cieszę, jak bardzo jestem Wam wdzięczny za te wszystkie inicjatywy i to jak wiele zrobiliście, gdy ja nie mogłem zrobić nic… Niestety obsługa telefonu jest jeszcze dla mnie bardzo trudna a wszystkie czynności wyczerpujące, ale nie mogłem się doczekać aby powiedzieć, że jestem i dziękuje.

Sprawność prawej ręki nie została jeszcze rozstrzygnięta, potrzebne będą kolejne zabiegi, a potem ogólna rehabilitacja, ale o tym wszystkim będę Was informować.

Zawsze marzyłem, aby udzielanie pomocy stało się bardziej powszechne, zachęcając i pokazując jak to robić.

Dziś już wiem, że oddawana przez Was krew pozwoliła pomóc naprawdę wielu osobom. To wspaniałe, że pełniliście ten dyżur za mnie. BORKOŚ” – podsumował wpis ratownik.

Kim jest Marcin Borkowski „Borkoś”

Marcin Borkowski od lat pomagał innym. Oprócz pracy w pogotowiu w określonych godzinach wyjeżdżał na miasto motoambulansem (skuterem, przeznaczonym na potrzeby ratownictwa medycznego). To on jako pierwszy przybył nieść pomoc poszkodowanym po wypadku autobusu miejskiego, który spadł z mostu w maju 2020 roku. Przed wypadkiem popularyzował tez wiedze na temat ratownictwa medycznego i udzielania pierwszej pomocy. Zyskał dużą popularność.

Wypadek na Radzymińskiej

W środę, 13 października po południu jadąc motoambulansem do pomocy poszkodowanemu w wypadku Borkoś zderzył się z samochodem osobowym. Uległ bardzo poważnym obrażeniom. Trafił do szpitala przy ulicy Szaserów. Przez pierwsze tygodnie był w śpiączce farmakologicznej, przeszedł operacje. Ludzie dobrej woli organizowali akcje oddawania krwi. Nareszcie stan Borkosia uległ poprawie.

 

Polecamy