wtorek, 7 grudnia, 2021

Ks. Isakowicz-Zaleski: Na COVID młodzi szczepili się wcześniej niż chorzy z domów opieki

Widzimy  poważną niekonsekwencję obecnie rządzących. Ja wyraźnie podkreślam – jestem zdecydowanym zwolennikiem dobrowolnych, a nie obowiązkowych szczepień. Jednak ci niepełnosprawni, z domów opieki, którzy chcieli się zaszczepić, byli ostatni w kolejce do szczepień. Młodzi szczepili się wcześniej. Tak być nie powinno.  

 Młodzi na COVID byli w kolejce przed pensjonariuszami  DPS

Minął rok od orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Prawica obiecywała, że w ślad za ochroną życia powinna iść pomoc dla rodzin niepełnosprawnych dzieci. Miało się realnie pomagać kobietom, które decydują się urodzić takie dzieci. Po 12 miesiącach żadnych realnych działań, ustaw, nie ma?

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Uważam to za ogromny błąd prawicy i partii rządzącej. Też jestem za obroną życia poczętego dzieci z zespołem downa. Ale jeśli mówi się „a”, to należy też mówić „b” i „c”. Rodzice dzieci niepełnosprawnych mówią, że najcięższe są pierwsze lata. Krytycy ochrony życia argumentują z kolei: , „chcecie bronić życia, ale jak kobieta urodzi dajecie tylko drobne pieniądze”.

I akurat tu trudno się z nimi nie zgodzić?

Ale tu nie chodzi tylko o środki materialne. One są oczywiście ważne. Chodzi też o to, by rodziny te miały realne wsparcie także psychologiczne. By ani rodziny, ani dzieci, nie czuły się wykluczone. Z tym jest poważny problem.

Z kolei wśród osób  starszych, w domach opieki ogromnym problemem była wysoka  śmiertelność w trakcie pandemii COVID-19. Eksperci mówią dziś, że czwarta fala wirusa wzbiera, ale w wyniku  akcji  szczepień zachorowalność i śmiertelność w domach opieki spadła?

Tak, ale tu także widzimy  poważną niekonsekwencję obecnie rządzących. Ja wyraźnie podkreślam – jestem zdecydowanym zwolennikiem dobrowolnych, a nie obowiązkowych szczepień. Jednak ci niepełnosprawni, z domów opieki, którzy chcieli się zaszczepić, byli ostatni w kolejce do szczepień. Młodzi szczepili się wcześniej. Tak być nie powinno.

Najważniejsza jest integracja

Beatyfikacja Matki Róży Czackiej, patronki niewidomych na krótko przypomniała temat osób niepełnosprawnych. Ale trwało to chwilę. Tymczasem na przykład w Warszawie windy na moście Poniatowskiego powstają latami. Jeden z ważniejszych dworców przeszedł gruntowny remont przed Euro 2012. O windach, czy schodach ruchomych nikt nie pomyślał. Poruszanie się komunikacją w ramach  jednej dzielnicy to często horror. Ksiądz od lat zajmuje się pomocą niepełnosprawnym. Czy z perspektywy  czasu można jednak widzieć jakieś pozytywy w temacie pomocy tym ludziom?

Tematyką osób niepełnosprawnych zajmowałem się jeszcze w czasach komuny. I zmieniło się bardzo wiele. Problemem są jednak  dwie rzeczy. Pierwsza to faktycznie bariery architektoniczne. I nie chodzi tu tylko o to, że brakuje wind przy starych kamienicach, czy mostach. Szokujące jest, że powstają nowoczesne obiekty, luksusowe, ale zupełnie niedostosowane do potrzeb  osób  z niepełnosprawnościami. Nie przewidują rozwiązań ani dla osób z problemami układu ruchu, ani dla osób z innymi niepełnosprawnościami – niewidomych, niesłyszących. Drugim problemem jest upolitycznienie tego tematu. Politycy zajmują się nim przed wyborami. Najczęściej jest tak, że formacja, która w danym momencie jest w opozycji, wykorzystuje temat niepełnosprawnych by  zaatakować rząd. A jak dochodzi do władzy, to już jej podejście jest zupełnie inne. Uczestniczyłem w strajku niepełnosprawnych  w 2014 roku. I wtedy PO rządziła, a protestowali politycy PiS. Z kolei kilka lat później w proteście osób niepełnosprawnych uczestniczyli politycy PO, przeciwko Zjednoczonej  Prawicy.

A co jest najważniejszą rzeczą do zrobienia – wspomniana infrastruktura, zwiększenie wydatków, inne ich zagospodarowanie?

Najważniejsza jest integracja. Czyli niepełnosprawni nie mogą znajdować się za wysokim murem, w złotej klatce, oddzieleni od społeczeństwa. Muszą stanowić jego realną część. Aby to osiągnąć konieczne jest  oczywiście przełamywanie barier  architektonicznych, integracja między ludźmi, ale przede wszystkim zmiana mentalności. Tak, aby człowiek niepełnosprawny miał szansę zafunkcjonować w  społeczeństwie. A tu widzimy jak to wygląda w praktyce. Przed wyborami politycy mają usta pełne pięknych słów. A w dniu wyborów okazuje się, że lokale wyborcze w przeważającej większości są nieprzystosowane dla osób z niepełnosprawnościami.  Nie mogą one  nawet oddać głosu. Tu potrzeba działań. Ale muszą być to działania podejmowane ponad podziałami.

 

Polecamy