środa, 1 grudnia, 2021

Metro podziemne, naziemne, a może… w powietrzu? Kolej linowa zamiast  autobusu

Kolejki linowe usprawniają komunikację w zatłoczonych miastach. W Polsce obsługują jednak głównie linie turystyczne. Zdaniem  ekspertów mogą  zrewolucjonizować komunikację miejską na przykład w Warszawie!

W Polsce ta forma transportu spotykana jest na razie głównie w turystyce. Na świecie coraz częściej stanowi ona alternatywę dla przejazdu autem zatłoczonymi ulicami czy połączęń transportu zbiorowego.

Zamiast tramwaju i autobusu?

Kolejki linowe mogą służyć nie tylko w turystyce, ale jako środek  transportu pasażerów w mieście.  Znajdują się o poziom wyżej, a zatem nie zwiększają zatłoczenia ulic. Przenosimy transport do góry, gdzie zawsze jest wolna przestrzeń do przewozu pasażerów. Osoby w kolejce nie tylko przemieszczają się z punktu A do punktu B, ale przeżywają wyjątkowe wrażenia. Patrzą w dół na miasto, cieszą się spokojną podróżą i podziwiają widoki. Jak przekonuje w rozmowie z agencją Newseria Innowacje dyrektor działu sprzedaży i marketingu w Bartholet, zawsze mamy komfort.  – W kolejce linowej mamy ciągły komfort.  Nie da się przegapić transportu – przekonuje Daniel Fässer. – Zawsze za kilka sekund pojawi się kolejny wagonik – dodaje.

W Polsce wciąż tylko w turystyce

Tego typu rozwiązanie komunikacyjne w Polsce wykorzystuje się głównie w turystyce. Przykładowo w Krynicy-Zdroju kolejka gondolowa dowozi turystów na Jaworzynę. Połączenie ma długość ponad 2 km, a przejazd na szczyt trwa około siedmiu minut. Z kolei we Wrocławiu działa kolej gondolowa Polinka o długości 373 m. Linia biegnie nad Odrą.   Politechnika Wrocławska uruchomiła ją z myślą o studentach. Łączy różne budynki kampusu uczelni. Jest też jednak atrakcją turystyczną.

– Mamy w Polsce szereg instalacji, ale działają one na obszarach turystycznych. Przykładem są wyciągi narciarskie. W miastach takich rozwiązań jeszcze nie ma. Prowadzimy jednak bardzo ciekawe rozmowy z władzami różnych miast w Polsce w kierunku stworzenia kolejki do transportu publicznego. Kolejka ma tę przewagę, że może przecinać rzekę bez konieczności budowy mostu. Prawnie wjedzie na wzniesienia, podczas gdy autobus musi wjeżdżać serpentynami. Może przemieszczać się ponad parkami i nie trzeba w tym celu budować tuneli podziemnych. Te zalety kolejek sprawiają, że są bardzo dobrym wyborem do miasta – ocenia Daniel Fässer.

Według Growth Insights światowy rynek kolejek linowych w 2020 roku wypracował przychody sięgające 2,8 mld dol. Do 2026 roku jego wartość zwiększy się do 4,2 mld dol.

Na świecie już to robią. I na Wschodzie i na Zachodzie

Od przeszło stu lat kolej „podwieszana” działa w niemieckim Wuppertalu. Kolejkę linową otwarto też w Pradze, gdzie łączy brzegi Wełtawy. A ostatnio przykładem takiego rozwiązania jest Moskwa. W stolicy Rosji kolejka taka działa od listopada 2018 roku. Przebiega nad rzeką Moskwą. Łączy  dwa ważne miejsca w mieście: rezerwat przyrody z punktem widokowym i Stadion Łużniki. Podróż koleją gondolową trwa około pięciu minut, podczas gdy przejazd ulicami miasta zająłby 20 minut. Pasażerowie podróżują 35 zadaszonymi gondolami, zaprojektowanymi przez Porsche Design Studio. W środku znajdują się ekrany multimedialne, oświetlenie LED i instalacje umożliwiające przewóz rowerów, nart czy desek snowboardowych. We francuskim Breście kolejka przecina natomiast rzekę Penfeld, dzielącą miasto na dwie części.

Podobne pomysły miał kilka lat temu kandydujący na prezydenta Katowic Marcin Krupa. Gdy wybory wygrał, po roku zmienił plany. Urzędnicy wybrali szybki tramwaj. Czy jednak w Warszawie, przy korkach w mieście gondole nie byłyby dobrym rozwiązaniem?

Polecamy