wtorek, 7 grudnia, 2021

Ptaki to dusze dzieci, a po drogach grasują umarli. Zaduszkowe wierzenia

 Na Opolszczyźnie wierzono, że w Zaduszki dusze zmarłych dzieci zamieniają się w ptaki, siadają na drzewach i oglądają cmentarną procesję. W tradycji ludowej w Polsce dusze wiernych zmarłych miały w nocy z 1 na 2 listopada wychodzić z grobów i błąkać się po rozstajach dróg, w okolicach kościołów. Obrzędowość chrześcijańskich zaduszek miesza się z  tradycją pogańską.

Obrzędowość Zaduszek, wywodzi się z czasów przedchrześcijańskich, z tradycji Celtów, Germanów, Słowian. W kulturach przedchrześcijańskich święta te wyrażały przekonanie, że śmierć nie jest końcem.  Zaduszki były wyrazem wiary w życie pozagrobowe, aktywność pośmiertną dusz a także możliwość powrotu zmarłych na ziemię. Ważne miejsce zajmował też kult przodków. Po nastaniu chrześcijaństwa święto nabrało już religijnego charakteru. Choć niektóre obyczaje, czy wierzenia, na  długo pozostawały w świadomości społecznej.

Zmarli grasują na drogach

W Polsce, podczas Dnia Zadusznego, nawiedza się cmentarze, przyozdabia groby oraz zapala na nich znicze. Przez setki lat w zachodniej części Polski rozdawano żebrakom – dziadom kościelnym jedzenie prosząc o modlitwę za zmarłych. Z kolei uwiecznioną w literaturze tradycją są znane z Kresów „Dziady”, uczty podczas których ludzie starali się zapewnić sobie przychylność dusz  czyśćcowych. Ludzie wierzyli, że w nocy z 1 na  2 listopada na rozstajach dróg błąkają się dusze osób zmarłych. Jeszcze w XIX wieku na wschodzie Polski ludzie bali się tej nocy wychodzić z domu.

Dusze zmarłych dzieci miały zamieniać się w Dzień Zaduszny w ptaki, które siedząc na gałęziach drzew oglądały cmentarną procesję.

Polecamy