wtorek, 7 grudnia, 2021

Marsz (nie)zgody. Spór wojewody i prezydenta o pochód narodowców

Sąd na wniosek prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego uchylił zgodę wojewody mazowieckiego na organizację  Marszu Niepodległości. Decyzja jest nieprawomocna wojewoda zapewne się odwoła. „Marsz i tak się odbędzie” – zapowiadają narodowcy. Obecność na ulicach zapowiada też lewica. Będzie gorąco? 

Wojewoda mazowiecki zgodził się na Marsz Niepodległości w Warszawie. Uznał go za wydarzenie cykliczne. Prezydent Rafał Trzaskowski od decyzji się odwołał. I sąd wydał wyrok, w którym zgodził się z prezydentem stolicy. „Nielegalnego pochodu z 2020 roku nie można uznać za wydarzenie cykliczne”. Ratusz triumfuje. Wojewoda czeka na uzasadnienie. Narodowcy zapowiadają, że marsz i tak zorganizują. Czy będzie więc nielegalny? „Spacerować każdemu wolno”, mówią organizatorzy.

Sąd: cykliczność marszu została przerwana

Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił odwołanie Prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego i uchylił w całości decyzję Wojewody Mazowieckiego uznającą Marsz Niepodległości za zgromadzenie cykliczne w latach 2021-2023. „W uzasadnieniu Sąd Okręgowy stwierdził jednoznacznie, że przerwana została trzyletnia ciągłość zgromadzenia, ponieważ nie można nielegalnego przemarszu, który miał miejsce w 2020 roku uznać za wydarzenie cykliczne” – informuje urząd miasta.

„W związku z postanowieniem Sądu Okręgowego w Warszawie o uchyleniu decyzji Wojewody ws. Marszu Niepodległości, informujemy, że czekamy na jego pisemne uzasadnienie. Po analizie jego treści będą podejmowane ewentualne dalsze kroki prawne. Postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie nie jest prawomocne” – informuje z kolei  Biuro Prasowe Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego. I zapowiada, że w zależności od treści uzasadnienia podejmie bądź nie dalsze kroki prawne.

Wojewoda wydał zgodę

Marsz Niepodległości ulicami Warszawy idzie każdego roku, 11 listopada. Organizują go   środowiska narodowe. Zawsze tego dnia jest gorąco, bo z jednej strony są narodowcy, z drugiej ich przeciwnicy z lewicy.  W tym roku stowarzyszenie Marsz Niepodległości wystąpiło z wnioskiem o zgodę na organizację zgromadzenia. Uczestnicy mieli przejść trasą: Od ronda Dmowskiego/placu Defilad przez al. Jerozolimskie, most Poniatowskiego, ul. Wał Miedzeszyński (zejście pętlą z mostu), ul. Wybrzeże Szczecińskie, ul. Siwca na błonia Stadionu Narodowego w Warszawie.

Wojewoda Mazowiecki 25 października 2021 r. zgodził się na marsz. Uczestnicy marszu mieli raz do roku w dniu 11 listopada w okresie od 2021 r. do 2023 r. w godzinach 14.00 – 19.00. Wojewoda wydał decyzję i tłumaczył, że w ostatnich latach wydarzenie miało charakter cykliczny. Prezydent Warszawy miał inne zdanie. Uważał, że rok temu marsz nie był legalny. A skoro nie był legalny, przerwana została cykliczność wydarzenia. W związku z tymi wątpliwościami prezydent stolicy zaskarżył decyzję wojewody do sądu. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że cykliczność wydarzenia została zerwana. W związku z tym w całości uchylił wniosek wojewody. Decyzja sądu jest nieprawomocna.

Marsz i tak się odbędzie

Organizatorzy marszu zapowiadają, że i tak go zorganizują. Jak powiedział w jednym z wywiadów poseł Konfederacji Artur Dziambor, narodowcy przyjadą do Warszawy niezależnie od decyzji sądu kolejnej instancji. Zorganizują wtedy nie marsz, ale… spacer. „Spacerowania po Warszawie nikt nikomu nie może zabronić” – mówił Dziambor. Marsz Niepodległości  od lat organizują środowiska narodowe. Często dochodzi do starć pomiędzy środowiskami narodowymi oraz lewicą.

Polecamy