środa, 1 grudnia, 2021

Biegł aleją Solidarności. Kierowcy gwałtownie hamowali, trąbili. On miał to gdzieś

Mocno zaskoczeni byli kierowcy jadący al. Solidarności, gdy na środku ulicy nagle pojawił się biegacz. Gwałtownie hamowali i trąbili, aby uniknąć potrącenia. Mężczyzna stwarzał zagrożenie dla siebie i  innych.

Jak relacjonuje Straż Miejska po godzinie 17.00 mężczyzna biegł al. Solidarności, jezdnią w kierunku Marek. Nie robiły na nim wrażenia jadące samochody. Biegacz ignorował i ruch, i sygnały klaksonów. Jak podaje Straż Miejska, mężczyznę zauważył też patrol SM, który jechał z przeciwnej strony. Funkcjonariusze zawrócili za skrzyżowaniem Solidarności i Szwedzkiej. Zatrzymali mężczyznę. Jak relacjonuje Straż Miejska, „biegacz” nie umiał racjonalnie wytłumaczyć swojego postępowania. Mówił jedynie, że czuje „wewnętrzną potrzebę” biegania. Funkcjonariusze wezwali karetkę pogotowia. Lekarz zbadał biegacza. Orzekł, że jego zachowanie jest wynikiem uzależnienia od narkotyków. Karetka zawiozła mężczyznę do szpitala – relacjonuje Straż Miejska.

Polecamy