wtorek, 7 grudnia, 2021

Przyszedł, pobił, zjadł konserwę i jajecznicę. Zabrał gitarę i telewizor

Kim trzeba być aby pobić i okraść starszego człowieka, którego zna się od wielu lat? Odpowiedź znać powinien 44-letni mężczyzna, który właśnie dokonał ohydnego czynu. Odwiedził znajomego w domu, zjadł jedzenie, pobił go, wyniósł z domu pamiątkową gitarę i telewizor. Groził, że zabije. Następnego dnia do drzwi starszego pana zapukał ponownie…

75-letni mieszkaniec Bielan nie spodziewał się, że znajomy, którego zna od wielu lat, pamięta jako małe dziecko, dopuści się tak ohydnego czynu. Jak informuje  Komenda Stołeczna Policji do zdarzenia doszło w mieszkaniu przy ulicy Wrzeciono. Starszy mężczyzna usłyszał pukanie do drzwi. Po drugiej stronie był 44-latek. 75-latek znał swojego gościa od wielu lat. Nie podejrzewając niczego złego otworzył drzwi. Niestety, gość nie miał bynajmniej pokojowych zamiarów. Z miejsca uderzył gospodarza w twarz. Wtargnął do mieszkania.  Zaczął straszyć starszego mężczyznę. Dokładnie przeszukał mieszkanie. Poczuł się głodny, więc zjadł konserwę. Następnie usmażył sobie jajecznicę. Wychodząc, zagroził mężczyźnie pozbawieniem życia, jeśli zgłosi sprawę na policję. 44-latek wyniósł z mieszkania telewizor, wiertarkę, radiomagnetofon, telefon i pamiątkową gitarę akustyczną. Pokrzywdzony wycenił wartość strat na kwotę prawie 5000 złotych.  Następnego dnia sytuacja się powtórzyła. Oprawca znów pojawił się u 75-latka. Tym razem pokrzywdzony nie otworzył drzwi i od razu powiadomił policję. Sprawca oddalił się przed przyjazdem mundurowych. Pokrzywdzony złożył jednak zawiadomienie o popełnionym przestępstwie. Kilka dni temu kryminalni zatrzymali 44-latka. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. W prokuraturze usłyszał zarzuty rozboju. Sąd aresztował mężczyznę na trzy miesiące. Teraz grozi mu kara do dwunastu lat pozbawienia wolności – relacjonuje policja.

Polecamy