środa, 1 grudnia, 2021

Boisz się COVID-a? Słusznie. Ale zaszczep się też lepiej na TĘ CHOROBĘ

W dobie pandemii szczepienia przeciw pneumokokom dla dorosłych mogą być równie ważne jak przeciw COVID-19. Te dwie infekcje często występują jednocześnie – alarmują eksperci.

Szczepienia przeciw pneumokokom ratują życie w równym stopniu, co szczepienia przeciw COVID-19 – podkreślają lekarze. Wskazują, że powinny się na to zdecydować zwłaszcza osoby po 50. roku życia, z chorobami współistniejącymi i zaburzeniami odporności. Pneumokoki są odpowiedzialne za zdecydowaną większość przypadków zapalenia płuc, z powodu którego co roku umiera 6–7 tys. osób, a wielu pacjentów walczy z groźnymi powikłaniami po przejściu tej infekcji. Lekarze podkreślają, że w dobie pandemii szczególnie warto zdecydować się na takie szczepienie, ponieważ zakażeniu SARS-CoV-2 często towarzyszą jednoczesne zakażenia pneumokokowe.

Śmiercionośna bakteria

– Trzeba szczepić dorosłych przeciwko pneumokokom. Dwoinka zapalenia płuc jest bardzo poważną bakterią, która daje wiele różnego rodzaju powikłań. Wśród nich takie jak inwazyjna choroba pneumokokowa, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, posocznica czy zapalenie płuc z bakteriemią. W Polsce to też jedna z częstszych przyczyn zgonów infekcyjnych – na zapalenie płuc umiera rokrocznie ok. 6–7 tys. Polaków. Za zdecydowaną większość odpowiadają właśnie pneumokoki. Przy spadku odporności można się nimi zakazić wszędzie – w domu, szpitalu, przychodni, sklepie czy aptece – mówi agencji Newseria Biznes dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych, rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.

Pneumokoki (Streptococcus pneumoniae), znane też jako dwoinki zapalenia płuc, to jeden z najczęstszych i najbardziej niebezpiecznych patogenów bakteryjnych. To właśnie one odpowiadają za większość przypadków zapalenia płuc o ciężkim przebiegu. Najczęściej chorują na nie osoby po 65. roku życia oraz te, które cierpią na schorzenia współistniejące. Chodzi  choroby takie jak m. in. przewlekła  obturacyjna choroba płuc (POChP), astma, choroby serca i nerek, cukrzyca, zespół nerczycowy, nowotwory oraz wszystkie stany upośledzonej odporności organizmu, niezależnie od przyczyny.

– Co istotne, pneumokoki zwiększają niebezpieczeństwo zaostrzenia chorób współistniejących. Szczególnie u osób starszych, zaostrzają rozregulowują cukrzycę, niewydolność krążenia,  POChP, niewydolność nerek i psują cały szereg innych rzeczy w organizmie – wymienia dr Michał Sutkowski.

Kogo szczepić? 

Zapalenie płuc to choroba groźna, która często wymaga hospitalizacji i wiąże się z ryzykiem poważnych powikłań. Leczenia nie ułatwia fakt, że bakterie pneumokokowe są oporne na działanie antybiotyków. Wywołane przez nie zakażenia po prostu źle się leczą. Dlatego w grupach szczególnie podatnych na zachorowanie – wśród osób po 50. roku życia, przewlekle chorych i z zaburzeniami odporności – zalecane są szczepienia przeciw pneumokokom.

– Należałoby szczepić wszystkie osoby powyżej 50. roku życia i dorosłych z zaburzeniami odporności, które dla części pacjentów mogą być nieoczywiste. To np. sferocytoza, hemoglobinopatie i asplenia, czyli brak śledziony, zarówno wrodzony, jak i nabyty, najczęściej zresztą pourazowy. Mowa też o osobach z chorobami hematoonkologicznymi, czyli białaczkami, szpiczakiem mnogim, mielofibrozą, ale również z każdą inną chorobą onkologiczną. To są także osoby, które mają HIV, cukrzycę typu 2, otyłość, POChP, choroby serca oraz nerek. Szczególnie groźne pneumokoki są dla osób dializowanych. W ich przypadku niebezpieczeństwo zakażenia pneumokokami wzrasta aż 14-krotnie – podkreśla prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych. – Przeciwko pneumokokom szczepić powinny się też osoby nadużywające alkoholu, a także palące papierosy.

Jak wskazuje, szczególną grupą pacjentów są chorzy na wszelkiego typu nowotwory, których liczba jest w Polsce szacowana na ok. 1,5 mln.

– Tu trzeba przełamać pewne tabu, bo wszyscy chorzy onkologicznie boją się szczepić. Tymczasem właśnie oni powinni się dodatkowo szczepić – podkreśla dr Michał Sutkowski.

Pneumokoki zagrożeniem dla sercowców

Listę osób, które powinny zaszczepić się przeciw pneumokokom, prof. Artur Mamcarz z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego uzupełnia również o chorych na niewydolność serca. W ich przypadku ryzyko zaostrzeń i ciężkiego przebiegu zapalenia płuc, łącznie ze zgonem, jest bardzo wysokie. U takich pacjentów infekcja związana dodatkowo z gorączką i zaburzeniami wentylacji powoduje nasilenie objawów. Radykalnie zwiększa ryzyko hospitalizacji. Dotyczy to też zresztą innych chorób układu sercowo-naczyniowego.

– Choroby układu sercowo-naczyniowego są podstawowym problemem we współczesnym świecie medycznym. Są związane z gorszą funkcją tego kluczowego układu dla całego zdrowia człowieka. Wobec tego każda infekcja  zwiększa prawdopodobieństwo zaostrzenia objawów przewlekłych chorób układu sercowo-naczyniowego. Nie jest istotne, czy będzie to infekcja wirusowa, związana z COVID-19, infekcja grypowa, bo sezon grypy i wirusów już się rozpoczął, czy też infekcja pneumokokowa – Z drugiej strony mamy zależność dwukierunkową – osoby chorujące na serce mają większe ryzyko zakażenia. Zaś samo zakażenie, które występuje u osób z tymi problemami, nasila objawy choroby. Objawy te często prowadzą do hospitalizacji. Z kolei pobyt w szpitalu ratuje życie poważnie chorego pacjenta, ale grozi kolejną infekcją.  Tak powstaje błędne koło – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Artur Mamcarz, kardiolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.\

Uratowane milion dzieci

Szczepienie przeciw pneumokokom jest w kalendarzu szczepień obowiązkowych dla dzieci. Dzięki temu rokrocznie ok. 1 mln dzieci na całym świecie udaje się ochronić od  powikłań zapalenia płuc i zgonów.

– W grupie dorosłych nie mamy jeszcze refundacji szczepień przeciw pneumokokom. Jednak 21 państw europejskich już ją wprowadziło, więc warto by wzmocnić ten przekaz profilaktyczny  – mówi dr Michał Sutkowski. – Pneumokoki stanowią bardzo duże obciążenie dla budżetu. Szacuje się, że w skali Polski to jest co najmniej 169 mln zł. To są ogromne pieniądze, które można by spożytkować na rzecz samej ochrony zdrowia.

Lekarze podkreślają, że szczepienia przeciw pneumokokom powinny być priorytetowe zwłaszcza teraz, w dobie pandemii. Jest tak, ponieważ zakażeniu SARS-CoV-2 często towarzyszą jednoczesne zakażenia bakteryjne. Z kolei pacjenci z COVID-19 z koinfekcją innymi patogenami zwykle w szpitalu przebywają dłużej. Częściej trafiają na oddziały intensywnej terapii. Są też narażeni na większe ryzyko śmierci. Lekarze twierdzą, że odsetek pacjentów hospitalizowanych z powodu COVID-19 z jednoczesną infekcją pneumokokami może wynosić od 20 do nawet 60 proc.

Lekarze: Szczepić, szczepić, szczepić

– Jako lekarze zalecamy szczepienia przeciwko pneumokokom, przeciwko grypie i przeciwko COVID-19 – mówi prof. Artur Mamcarz. – Szczepienia przeciwko pneumokokom zalecamy pacjentom dla pacjentów 50+, a nawet młodszym. Chodzi zwłaszcza o chorych podwyższonego ryzyka. To jest jednorazowe szczepienie, choć czasami – w zależności od rodzaju szczepionki – potrzebujemy dawki przypominającej. Przeciw grypie sezonowej powinno się szczepić co rok. Mamy bowiem zmienność wirusa grypy i coroczne szczepienie zalecamy po to, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo zachorowania w kolejnym sezonie. Natomiast jeśli chodzi o COVID-19, to rekomendujemy szczepienie dla wszystkich.

Szczepionkę przeciw pneumokokom można podawać razem ze szczepionką przeciw grypie. W przypadku szczczepienia przeciw COVID-19 szczepionkę pacjenci przyjmują   w każdym innym dniu przed szczepieniem przeciw COVID-19 lub po nim.

– Osoby dorosłe, przeciwko pneumokokom szczepione są szczepionką  skoniugowaną. Jest ona trochę silniejsza, wywołuje lepszą, mocniejszą i trwalszą odpowiedź immunologiczną – mówi dr Michał Sutkowski.

Profilaktyka zakażeń pneumokokowych w postaci szczepień ochronnych jest zalecana przez większość organizacji i towarzystw naukowych w Polsce i na całym świecie, na czele ze Światową Organizacją Zdrowia. Z chwilą wybuchu pandemii COVID-19 WHO, polskie Ministerstwo Zdrowia wraz z Głównym Inspektoratem Sanitarnym rekomendowały realizację bieżących szczepień. W szczególności przeciwko pneumokokom i grypie, w populacji osób będących w grupach ryzyka zakażenia.

(Newseria)

 

Polecamy