wtorek, 7 grudnia, 2021

Chłopiec z promilami. Między Wilanowem i Ursynowem

W miniony piątek, 15 października wieczorem 15-latek spożywał alkohol na nieużytkach, na granicy Wilanowa i Ursynowa. Skończyło się to dla niego źle. Chłopak stracił przytomność. Leżał przy kanałku. Miał dwa promie alkoholu w organizmie.

Jak relacjonuje Straż Miejska, kwadrans przed godziną 22 strażnicy miejscy z II Oddziału Terenowego otrzymali zgłoszenie o nieprzytomnym nieletnim. Chłopiec – według osób zgłaszających, leżał na terenie nieużytków na pograniczu Wilanowa i Ursynowa. Mimo mało precyzyjnej lokalizacji, funkcjonariusze odnaleźli ludzi, którzy dzwonili. Powiedzieli ono strażnikom, że kilkaset metrów dalej na ziemnym wale przy kanałku leży 15-letni chłopiec, który upił się do nieprzytomności.

Jak relacjonuje Straż Miejska, z nieletnim nie było kontaktu, ale zapach alkoholu czuć było z daleka. Na miejsce strażnicy wezwali pogotowie ratunkowe i policję. Gdy strażnicy czekali na przyjazd służb, na telefon chłopca zadzwoniła jego mama.  Funkcjonariusze opowiedzieli jej, co się stało. W chwili, gdy nieletnim zajmowali się ratownicy, kobieta przyjechała na miejsce zdarzenia. Nie zgodziła się na przewiezienie chłopca do szpitala i zabrała syna do domu. Jak wykazało badanie, 15-latek miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie.

Polecamy