wtorek, 7 grudnia, 2021

Szokujące słowa o przedsiębiorcach to przygotowanie pod wybory?

Tylko „cwaniacy” stracą na Polskim Ładzie – powiedział kilka dni temu prezes PiS Jarosław Kaczyński. Potem politycy PiS tłumaczyli, że prezesowi chodziło o mafie wyłudzające VAT. Faktem jest jednak, że grupą, która straci na Polskim Ładzie najbardziej, są przedsiębiorcy. Jak ustaliliśmy w kuluarach sprzeciw wobec przedsiębiorców ma być celową zagrywką przed wcześniejszymi wyborami, które odbędą się najprawdopodobniej na wiosnę.

Według naszych rozmówców w Sejmie kierownictwo PiS ma świadomość, że nadciąga potężny kryzys gospodarczy. Chce uprzedzić sytuację i zorganizować wcześniejsze wybory.

Celowy cios w przedsiębiorców?

– Władze partii są zdania, że przedsiębiorcy to elektorat niepewny, należy postawić na emerytów, pracowników, ludzi uboższych. Bo na nich efekt wyborczy można uzyskać lepszy – mówi zastrzegający anonimowość działacz Prawa i Sprawiedliwości. Jak tłumaczy, to celowa taktyka. Może ona jednak przynieść też odwrotne skutki. Przedsiębiorcy to spora grupa.

– Ci więksi są bardziej za Platformą, ale ci drobni mogli być naszym elektoratem. Teraz są wściekli. I choć nie ufają Platformie, bo uważana jest ona za ugrupowanie sprzyjające dużemu biznesowi, to PiS tym bardziej nie poprą. Według naszych liderów właściciele rodzinnych firm częściowo z zatkanym nosem zagłosują na nas, inni na PO, inni zostaną w domu. Ale taka taktyka może się zemścić. Bo jak ktoś „trzeci” wyskoczy z ofertą dla przedsiębiorców, może niespodziewanie zebrać ich głosy. Może stać się „języczkiem u wagi” – mówi nasz informator.

Elektorat „do wzięcia”

Formacją, która od dawna stara się być reprezentantem przedsiębiorców jest Konfederacja. Ugrupowanie to ma pewne poparcie. Jednak zniechęca do siebie swoimi skrajnymi wystąpieniami. Wiele osób krytykuje zbyt radykalne podejście do szczepień i pandemii. – Gdyby postawili na ostrą krytykę lockdownu, ale nie bredzili, że nie ma COVID-19, to zamiast 10 proc. mieliby już 20. Ale postawili na wyraźną niszę. Dla nas to dobrze – mówi działacz PiS.

O zagospodarowanie bardziej umiarkowanej grupy zabiegają za to PSL – Koalicja Polska oraz Porozumienie Jarosława Gowina. W sondażach formacje te nie istnieją. Jednak ewentualna partia centroprawicowa będąca sojuszem kilku ugrupowań mogłaby wg sondaży, liczyć już na dwucyfrowy wynik. Wcześniejsze wybory, jeśli na nie zdecyduje się partia rządząca, miałyby odbyć się na wiosnę. Prawdopodobnie do urn poszlibyśmy w maju lub czerwcu. Planowo wybory powinny zostać przeprowadzone jesienią 2023 roku.

(źródło: NTW, RMF FM)

Polecamy