wtorek, 7 grudnia, 2021

Rodzina go szukała. On leżał, marzł przygnieciony gałęzią

Skutki samotnej wyprawy do lasu bez telefonu komórkowego mogą być tragiczne. Przekonał się o tym 75-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu ostrołęckiego. Ścinał drzewo, przygniotła go gałąź. Bez telefonu nie mógł nawet wezwać pomocy. Pod ciężkim konarem mógł jedynie liczyć na to, że ktoś go odnajdzie i rozpozna. Ewentualnie zamarznąć na śmierć.

Było sobotnie popołudnie. Starszy pan wyszedł do lasu. Miał wyciąć drzewo. Podczas wycinki konar przygniótł seniora. Mężczyzna próbował się wydostać. Bez skutku. Na pustkowiu dotarła do niego straszliwa prawda. Albo rodzina zacznie go szukać i zdąży znaleźć, albo przyjdzie pod gałęzią spędzić noc. I co gorsza – może zamarznąć, bo temperatura spada niemal do zera. Starszy pan nie miał niestety telefonu, by wezwać jakąkolwiek pomoc.

Przerażenie rodziny, rozpaczliwy wyścig z czasem

Senior nie mógł wezwać nikogo, na szczęście ma rodzinę. Gdy zrobiło się późno, bliscy się zaniepokoili. Gdy 75-latek nie dotarł do domu w niedzielny poranek, zaniepokoili się już bardzo. Jak informuje mazowiecka policja w niedzielę, kilkanaście minut przed południem policjanci z posterunku w Czerwinie otrzymali zgłoszenie o zaginięciu mieszkańca powiatu ostrołęckiego. Natychmiast rozpoczęło się poszukiwanie mężczyzny.

Z uwagi na czas i niską temperaturę policjanci zdawali sobie sprawę, że w uratowaniu życia seniora może liczyć się każda minuta. Wspólnie z rodziną sprawdzali miejsca, gdzie mógł się udać. Mężczyzna niestety nie zabrał ze sobą telefonu – relacjonuje policja. Trwała dramatyczna walka o życie staruszka.

W ciemnym lesie przez całą dobę

Po niespełna godzinie poszukujący zauważyli leżącego obok konaru drzewa mężczyznę. Okazało się, że w trakcie wycinki drzewo uderzyło go w klatkę piersiową. Starszy pan upadł na ziemię i nie mógł się ruszyć. Jak relacjonuje policja, senior był wychłodzony. Leżał przygnieciony przez prawie 22 godziny. Ostatecznie przytomny został zabrany do szpitala.

Policja przypomina, aby wybierając się do lasu, czy to na grzyby, czy do prac leśnych zawsze zabierać ze sobą naładowany telefon. W ten sposób w każdym momencie będziemy w stanie wezwać pomoc. „Przypomnijmy wszystkim z naszych rodzin, dzięki temu będą bezpieczni, a my będziemy spokojniejsi o naszych bliskich” – podsumowuje mazowiecka policja.

(źródło: policja)

 

Polecamy