środa, 1 grudnia, 2021

Ultimatum dla Michniewicza? Totalny absurd… Czas na stabilizację, nie na histerię

Mówienie, że Czesław Michniewicz powinien w razie porażki z Lechem Poznań odejść, jest tak absurdalne, że ciężko to nawet komentować. Oczywiście, lepsza byłaby z Kolejorzem wygrana i to, by  Legia już zaczęła gonić ligowych rywali. Ale to, że przełamanie w lidze nastąpi i w końcu legioniści zaczną iść w górę,  jest pewne tak samo jak to, że po sobocie jest niedziela, a po niedzieli poniedziałek.

Legioniści świetnie grają w Lidze Europy. Po dwóch kolejkach zajmują pierwsze miejsce w silnej grupie z Leicester, Napoli i Spartakiem Moskwa. W Ekstraklasie jest dużo gorzej, ale wynika to z krótkiej ławki, błędów nie trenera ale zarządu klubu. Natomiast na pewno ostatnią rzeczą jakiej dziś legionistom potrzeba są nerwowe ruchy. Przede wszystkim, w Lidze Europy legioniści zarabiają wielką kasę za każdy punkt. Z pieniędzy tych mogą sobie sfinansować wzmocnienia zimą tak, by grać wreszcie na dwa dronty. Ale jest też druga kwestia. Drużyna po przejęciu przez Michniewicza zdobyła w ubiegłym roku mistrzostwo Polski w kapitalnym stylu. I dziś świetnie reprezentuje polski futbol w Europie. Pierwszy raz od lat. Owszem, można twierdzić, że liga jest ważniejsza, ale… no właśnie, jeśli tak, to może należy w ogóle puchary odpuścić? Tak na serio – w tym roku celem powinno być dojście jak najdalej w europejskich pucharach. W lidze punktować w końcu mistrzowie Polski zaczną.

I osobista refleksja. Ja zacząłem być za Legią po tym, gdy w europejskich pucharach wyeliminowała Sampdorię. Gdy potem w półfinale grała z Manchesterem. Znam osoby, które stały się fanami Legii po meczach w Lidze Mistrzów. To w międzynarodowych rozgrywkach są mecze, o których opowiada się wnukom. I tego drużynie Michniewicza życzymy!

Polecamy