poniedziałek, 18 października, 2021

Lokalne patologie, centralny zamordyzm a może… Prawdziwy i mądry regionalizm?

Dla jednych samorząd jest ostoją wolności, demokracji, ostatnim bastionem państwa prawa. Dla innych hamulcowym koniecznych zmian, a próby decentralizacji są powrotem do rozbicia dzielnicowego. W rzeczywistości w samorządach – co widać na przykładzie Warszawy  z czasów Gronkiewicz-Waltz – patologii było wiele. Ale nie centralizacja i odbieranie pieniędzy jest receptą. Receptą tą jest mądra decentralizacja. Aby była ona możliwa, konieczne jest wzmacnianie demokracji lokalnej i lokalnych mechanizmów kontrolnych. Od mediów, poprzez stowarzyszenia po lokalną politykę. To właśnie lokalne i regionalne media powinny władzom samorządowym patrzeć na ręce. Częstym problemem jest brak takich mediów bądź wydawanie mediów wyłącznie służących reklamowaniu władz gminy. Rząd, jeśli chciałby walczyć z lokalnymi patologiami, powinien powołać na przykład fundusz wsparcia dla lokalnych i regionalnych mediów. Tego nie ma. Z działań rządu  podjętych wobec samorządów sensowną rzeczą wydaje się jedna – ograniczenie kadencji samorządowców. Ale to powinno działać też w drugą stronę – ograniczenie kadencji powinno też dotyczyć polityków szczebla centralnego, czyli posłów na Sejm. Z kolei działania takie jak radykalne ograniczanie funduszy, czy kompetencji, są drogą donikąd.

Polecamy