niedziela, 24 października, 2021

Witold Jurasz w Salonie24: Z Unii Europejskiej nas nie wyrzucą, bo wiedzą, że rządy PiS się skończą

Nikt nie będzie zmieniał mapy Europy z powodu jednej partii, rządzącej Polską. Problemem jest jednak utrata znaczenia naszego kraju – powiedział w portaluSalon24 Witold Jurasz, dyplomata, publicysta Onet.pl.  

Były dyplomata, publicysta Onet.pl udzielił wywiadu Salonowi24.  Został zapytany o to, czy Polska faktycznie może znaleźć się poza Unią Europejską. „Z Unii nikt nas oczywiście nie wyrzuci, bo wszyscy w UE rozumieją, że rządy PiS się prędzej czy później skończą. Zjednoczona Prawica jest dziś na takim etapie, że gdy nawet usiłuje pokazać migrantów jako zoofili, to nie jest w stanie wyjść z czymkolwiek poza jakimś starym porno. I dlatego nikt nie będzie zmieniał mapy Europy z powodu jednej partii, rządzącej Polską” – przekonywał Witold Jurasz. Pytany o to, czy w takim razie grozi nam polexit odparł, że „I tak i nie”. „Nie, bo nikt tego nie chce. Tak, bo to jest trochę tak, że gdy się pewne siły uruchomi, to nie ma się nad nimi kontroli. Jestem przekonany, że David Cameron nigdy nie chciał wyprowadzać Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Zakładam, że my nie wyjdziemy z Unii Europejskiej, za dużo jest wspólnych interesów” – mówił Witold Jurasz. Zdaniem rozmówcy Salonu 24 problemem jest jednak spadek znaczenia naszego państwa w Unii. „Problem polega na tym, że Polska autentycznie się już w Unii Europejskiej nie liczy. Dowodem jest to, w jaki sposób pogrywają z nami Czesi – przypomnę, że my ich traktowaliśmy z góry wielokrotnie. Skoro kiedyś na to nie reagowali, a dziś już tak, to chyba musi to oznaczać, że kiedyś mieli przeświadczenie, że nie mogą z nami grać ostro, a teraz dla odmiany są przekonani o zmianie sytuacji?  Mogą, bo wiedzą, że jesteśmy osamotnieni” – mówił Witold Jurasz.  Podkreślił, że kolejnym problemem jest skłócenie ze wszystkimi. „Nie można się kłócić ze wszystkimi równocześnie! Kiedyś kolega, który prowadzi dużą firmę, opowiedział mi o zasadzie istotnej w zarządzaniu przedsiębiorstwem. Polega ona na tym, że gdy ktoś na kierowniczym stanowisku nie dogaduje się z jednym podwładnym, to pewnie ma rację i należy zwolnić podwładnego. Jeśli z dwoma, to należy porozmawiać, choć też pewnie ma rację. Jeśli z trzema, to już należy się zastanowić. Jak z czterema, to trzeba już zastanowić się poważnie. A jeśli ze wszystkimi, to zwolnić trzeba przełożonego. Polska dyplomacja pod rządami PiS skłóciła się już prawie ze wszystkimi. I to znaczy tyle, że naprawdę jest coś bardzo nie tak.

Artykuł ukazał się w ramach  weekendowego cyklu w portalu Salon24. Cały materiał przeczytaj TUTAJ

 

Polecamy