niedziela, 24 października, 2021

LUDOWCY NEZGODY. Tekst w ciągu dwóch dni z aktualnego stał się historyczny

Materiał ukazał się w ostatnim numerze „Nowego Telegrafu Warszawskiego”. I chyba żaden artykuł nie zestarzał się tak szybko. Może nie w całości (część o użytkowym traktowaniu polityków jest jak najbardziej aktualna. Ale część o PSL chyba niekoniecznie). Bo PiS i PO w związku ze sporem o prawo unijne i werdykt Trybunału Konstytucyjnego chyba na dobre podzieliły polską scenę na dwie części i ruchom środka będzie bardzo ciężko zaistnieć. 

LUDOWCY niezgody

Ludzie kłócą się o rozmaite rzeczy.  O wartości, religię, pieniądze. Bywa, że kłótnie dotyczą piłki nożnej, a czasem i polityki. Spierają się ze sobą zwolennicy PiS-u, antypisu, i przeciwnicy obydwu plemion polskiej polityki. Stąd też nie powinno dziwić, że i w redakcji naszej gazety  doszło do potężnej awantury na tematy polityczne. Dziwić jednak może przedmiot sporu. Otóż wiodący redaktorzy (z niżej podpisanym z jednej, a jego zastępcą z drugiej strony) oraz grupki ich zwolenników pokłócili się wściekle nie o liderujący PiS, nie o drugą w sondażach Platformę, ani nawet nie o lewicę. Poróżniło ich… Polskie Stronnictwo Ludowe. Formacja,  która od lat nie rządzi, która w sondażach raz jest lekko nad, a częściej poniżej progu wyborczego. Formacja, której wyborców w naszej redakcji jest raczej niewielu. Mówimy o  partii wiejskiej, a o jej przyszłość starli się redaktorzy ukazującej się w stolicy gazety miejskiej. Spór  toczę głównie ja z redaktorem Mirkiem  Skowronem – ja uważam, że PSL wejdzie do Sejmu i Władysław Kosiniak-Kamysz jako lider jest ich atutem. Miro uważa, że to już koniec tego ugrupowania, a prezes co najwyżej wyprowadzi sztandar. I jest dla swej partii obciążeniem. Fenomen owego sporu sprawił, że od analizy polityki Ludowców zaczynamy nasz cykl, będący przeglądem polskiej sceny politycznej. W bieżącym numerze PSL, w kolejnych – Lewica, Platforma Obywatelska, PiS-Zjednoczona Prawica, Konfederacja, Polska 2050. Żeby było jasne – nasze oceny dotyczą szans i przewidywań dotyczących danych formacji, nie popieramy w wyborach nikogo. Jesteśmy zwolennikami budowy silnego społeczeństwa obywatelskiego, skupiania się wokół spraw, wartości, konkretnych projektów, a nie partii, czy grup politycznych. Polityków należy zacząć traktować nie jak wybrańców narodu (wystarczy, że oni sami tak o sobie myślą), ale jak usługodawców. Ludzi, którzy mają dla nas pracować. I my ich z tej pracy winniśmy rozliczać. Oczywiście jako „Nowy Telegraf Warszawski” skupiamy ludzi o określonych poglądach, częściej konserwatywnych niż lewicowych (choć i tacy u nas się znajdują). Ale nie zmienia to faktu, że polityków należy traktować dokładnie tak, jak wynajmowanych rzemieślników. Nie ma powodu, by pan poseł, senator, czy minister był nagle uznawany za kogoś lepszego od kupca, cukiernika, hydraulika. A co do poglądów… osobiście określiłem się (jeszcze w czasach pracy w „Super Expressie”) jako „konserwatysta bez przydziału”. Czyli poglądy mam konserwatywne, ale nie mam partii, z której programem w pełni bym się utożsamiał. A za wielkie nieszczęście uznaję fakt, że część Polaków zamknęła się w medialnych bańkach. I jedni bezkrytycznie przyjmują wszystko, co mówi im PiS i jego spindoktorzy, drudzy są wyznawcami antypisu i bezkrytycznie odbierają wszystko, co suflują im eksperci od PR z drugiej strony. Tymczasem, gdy dojdzie do przestępstwa, trzeba je opisać, a nie patrzeć, czy przestępca jest „nasz” czy może „ich”.    I tego się w „Nowym Telegrafie Warszawskim” trzymamy. Niezależnie od różnic, kłótni i ostrych sporów.

W bieżącym numerze skupiamy się na sporze o przejazd z Targówka na Pragę i Grochów, opisujemy remonty i wydarzenia po praskiej stronie Wisły. Burmistrz Pragi-Południe Tomasz Kucharski jest wymieniany jako ewentualnie nowy wiceprezydent stolicy. Giełda nazwisk następców Roberta Soszyńskiego ruszyła. Od października częściej jeżdżą autobusy komunikacji miejskiej. Również od października nasza gazeta ukazuje się ZAWSZE W PIĄTKI w internecie i raz w miesiącu w wersji drukowanej.

Polecamy