poniedziałek, 18 października, 2021

Bił, nie dawał pić, głodził. W końcu ZAKATOWAŁ na ŚMIERĆ. Bestialstwo w Piasecznie

W swoim krótkim życiu mała terierka przeżyła straszne męczarnie. 23-letni oprawca blokował jej dostęp do picia. Katował i głodził. W końcu zabił. Skowyt pieska mieszkańcy bloku w Piasecznie pamiętać będą długo.

Był środek nocy, gdy mieszkańców bloku w Piasecznie obudził przeraźliwy skowyt zwierzęcia i krzyki. Przerażeni ludzie wezwali policję. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, dyżurny  Komendy Powiatowej z Piaseczna otrzymał zgłoszenie, że skowyt, najprawdopodobniej psa, dochodzi z jednego z lokali mieszkalnych. Przyjął zgłoszenie. Wysłał patrol policji.

Policjanci, którzy zostali skierowani na miejsce szybko ustalili właściwy lokal. Zastukali do drzwi, jednak nikt nie reagował.  Funkcjonariusze nie ustąpili, na miejsce wezwano straż pożarną wraz z wysięgnikiem oraz sprzętem do wyważania drzwi. Po pierwszej próbie siłowego ich wyważenia, drzwi otworzyła młoda kobieta. W tym czasie jeden z policjantów obserwował budynek z drugiej strony. Zobaczył, że z obserwowanego mieszkania, z okna, młody mężczyzna wyrzuca worek. Niestety w środku funkcjonariusz znalazł martwego pieska. Suczkę terierkę. Mundurowi zatrzymali 23- letniego mieszkańca bloku – relacjonuje policja.

Okazało się, że przed śmiercią suczka była bita, nie miała zapewnionego dostępu do wody i jedzenia. Sprawą zajęła się prokuratura rejonowa w Piasecznie. Mężczyzna usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Sąd aresztował 23-latka na trzy miesiące. Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi kara do pięciu lat więzienia.

 

Polecamy