poniedziałek, 18 października, 2021

Ciała matki i córki wyłowione z Narwii. Badane wszystkie scenariusze

Kobieta i dziewczynka, których ciała znaleźli wędkarze w Narwii, w okolicy Pułtuska, to matka i córka. Obie mieszkały w powiecie pułtuskim, poinformował TVN Warszawa. Policja i prokuratura badają okoliczności śmierci. Na tym etapie  nie wykluczają żadnej ewentualności. 

Nie milkną echa niewyobrażalnej tragedii, do której doszło w sobotę. Nad ranem w miejscowości Grabówiec koło Pułtuska wędkarz natknął się na ciało dziecka, około pięcioletniej dziewczynki. Kilka godzin później trzy kilometry dalej, w Strzyżach, także jeden z wędkujących zauważył o ciało młodej kobiety. Po południu prokuratura poinformowała, że ofiary to 39-letnia mieszkanka powiatu pułtuskiego oraz jej 6-letnia córeczka.

Przerwany wypoczynek, tragiczne odkrycie

Jak opisywaliśmy wczoraj, był wczesny poranek, kilka minut po godzinie piątej rano. Wędkarz łowił ryby w miejscowości Grabówiec, koło Pułtuska. Sielską atmosferę przerwało makabryczne odkrycie. Mężczyzna zauważył w wodzie dryfujące ciało. Wezwał służby. Okazało się, że ofiara to mała dziewczynka, w wieku około pięciu, sześciu lat. Policja pod nadzorem prokuratora rozpoczęła czynności. Badała okoliczności śmierci, ale też starała się ustalić tożsamość zmarłej dziewczynki. Sprawę utrudniał fakt, że nikt nie zgłaszał zaginięcia dziecka.

Kolejne ciało, młodej kobiety

Kilka godzin później dokonano następnego makabrycznego odkrycia. Jak podało TVN Warszawa, trzy kilometry od Grabówca, w miejscowości Strzyże w powiecie Pułtuskim,  również wędkarz zauważył dryfujące ciało. Na miejsce przybyła Straż Pożarna i policja. Zastęp straży przy pomocy specjalnej łodzi wyłowił ciało kobiety, w wieku około 35 lat.  Nieznana jest tożsamość zmarłych. Wiadomo, że nikt nie zgłaszał także zaginięcia kobiety. Sprawę prowadzi prokuratura w Pułtusku. Jako pierwszy informację o tragedii podał portal pułtusk24.pl. Od razu zaczęto badać, czy kobietę i dziecko cokolwiek łączyło.

Ofiary to matka i córka

Jak poinformował TVN Warszawa, policji i prokuraturze udało się ustalić tożsamość ofiar. To 39-letnia mieszkanka powiatu pułtuskiego i jej 6-letnia córeczka. Przedstawicielka prokuratury określiła też przybliżony czas zgonu. Kobieta i jej córeczka zmarły w piątek, późnym wieczorem. Prokuratura nie wyklucza żadnej okoliczności śmierci. Mogło dojść zarówno do nieszczęśliwego wypadku, rozszerzonego samobójstwa, jak i nie można na tym etapie wykluczyć udziału osób trzecich. Sekcja zwłok zostanie przeprowadzona po niedzieli.

(źródło: TVN Warszawa, pultusk24.pl, Telegraf24)

 

Polecamy