niedziela, 24 października, 2021

B. konsul w USA: Zmiany w Niemczech nie oznaczają nic dobrego (WYWIAD)

Na pewno nastąpi przesunięcie polityki niemieckiej na lewo. Dla nas to nie jest dobrym prognostykiem. Co gorsza, niezależnie, kto będzie tworzyć koalicję, to rząd przez tę koalicję wsparty będzie jeszcze bardziej ugodowy wobec Federacji Rosyjskiej. A życzliwe relacje z Rosją wymuszają chłodniejsze traktowanie także naszego kraju – mówi Grzegorz Długi prawnik, dyplomata, były konsul RP w Chicago i Waszyngtonie.

Odbyły się wybory w Niemczech. Rządzić będzie albo zwycięskie socjaldemokratyczne SPD, z liberałami z FDP i Zielonymi, albo przegrane CDU/CSU z Zielonymi i liberałami. Jak sam wynik wyborów (najsłabszy wynik chadeków w historii, pierwsze miejsce lewicy)  oraz ewentualne sojusze wpłyną na sytuację Polski i Unii Europejskiej?

Grzegorz Długi: Na pewno nastąpi przesunięcie polityki niemieckiej na lewo. Dla nas to nie jest dobrym prognostykiem. Co gorsza, niezależnie, kto będzie tworzyć koalicję, to rząd przez tę koalicję wsparty będzie jeszcze bardziej ugodowy wobec Federacji Rosyjskiej. A życzliwe relacje z Rosją wymuszają chłodniejsze traktowanie także naszego kraju.

Jednak Polska jest ważnym partnerem ekonomicznym Niemiec?

Nie tylko jest ważnym partnerem, ale jeśli chodzi o wymianę handlową Niemcy więcej sprzedają do naszego kraju, niż Federacji Rosyjskiej. Tylko, że w Republice Federalnej Niemiec  wciąż jest pewna romantyczna nadzieja na zbudowanie wspaniałych relacji z wielką Rosją. I jest też w głębokiej podświadomości niemieckiej poczucie, że państwo rosyjskie w jakimś sensie wywodzi się z niemieckiej kultury  – bo współczesną Rosję i to na długo przed Katarzyną II budowali i współtworzyli Niemcy. Stąd Rosji więcej się u naszych zachodnich sąsiadów wybacza.

A jaki wpływ na sytuację Polski będzie miał bardziej lewicowy kształt koalicji, oczywiście pod warunkiem, że znajdzie się w niej SPD, nie  CDU?

To przesunięcie w lewo i tak nastąpi, nawet gdy w koalicji będzie CDU. A szczególne znaczenie będą mieć tu Zieloni. Kwestie energii, klimatu, zostaną bardzo mocno postawione. A co za tym idzie Polska będzie się musiała liczyć z dużym naciskiem ze strony Niemiec w kierunku spełnienia wyśrubowanych norm ekologicznych. Przypomnę, że Niemcy swoją potęgę gospodarczą zbudowali nie stosując się do żadnych norm, emitując ogromne ilości dwutlenku węgla. Teraz od Polski wymaga się szukania innych dróg rozwoju. Tylko czekać, aż posypią się kolejne pozwy  w sprawie elektrowni i kopalni w Turowie. Tym razem ze strony Niemiec.

 

 

 

Polecamy