wtorek, 21 września, 2021

Prymas Wyszyński. Patron na czas kryzysu

fot. Freeimages.com

„Był 1947 rok. Na bierzmowanie przybył biskup. Okres stalinowski, straszny czas, mordowani patrioci, a metropolita lubelski bierzmował nas w kościele. Homilia robiła ogromne wrażenie, czuliśmy się jak w oazie wolności. Po mszy spontanicznie przenieśliśmy biskupa. Razem z samochodem…”  – wspominał ojciec jednego z naszych redakcyjnych kolegów. To był czas, gdy krótko (w latach 1946 – 1948) Stefan Wyszyński pełnił posługę metropolity lubelskiego. Potem został metropolitą warszawskim i gnieźnieńskim, prymasem Polski.  W najtrudniejszych czasach komuny kierował polskim Kościołem, który stał się (wyrosły już pokolenia, które nie pamiętają) głównym centrum oporu wobec sowieckiej okupacji w Polsce. Kardynał Stefan Wyszyński był człowiekiem, który stworzył w bardzo trudnych czasach fundament mądrego oporu, jednocześnie nowy rodzaj duchowości polskiej, patriotycznego – ludowego katolicyzmu, który stanowił potężną siłę i punkt odniesienia dla całych pokoleń Polaków. Dziś, gdy Kościół w naszym kraju  przeżywa potężny kryzys, także przywództwa, przypomnienie dorobku Prymasa Tysiąclecia ma szczególne znaczenie.

 

Polecamy