czwartek, 23 września, 2021

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Beatyfikacje na bardzo trudne czasy

Niebawem, 12 września, odbędzie się przesunięta o ponad rok beatyfikacja prymasa tysiąclecia, kard. Stefana Wyszyńskiego. Jakie jest znaczenie tego wydarzenia?

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Uściślę, że będą to dwie beatyfikacje, obie bardzo ważne. Matka Elżbieta Róża Czacka i Prymas Wyszyński, który niczym Mojżesz Izraelitów przez Morze Czerwone, przeprowadził polski Kościół przez komunizm do wolności. Bałbym się tylko jednej rzeczy.

Jakiej?

Tego, by czasem, jak to się zdarza, beatyfikacja nie ograniczyła się jedynie do stawiania pomników. Aby przypomniano wielkość tej postaci. A było to i bardzo uczciwe życie – jako księdza w okresie międzywojennym, w czasie II wojny światowej jako kapelana Armii Krajowej w Powstaniu Warszawskim, potem jako biskupa i kardynała, prymasa Polski. Kard. Wyszyński przeciwstawiał się złu, w praktyce stosując zasadę „zło dobrem zwyciężaj”, wprowadził dziewięcioletnią nowennę przygotowującą do tysiąclecia chrztu Polski, itd. Postać na obecne, trudne czasy.

Tego samego dnia beatyfikowana zostanie też Elżbieta Róża Czacka, osoba nie tak szeroko znana jak prymas tysiąclecia?

Postać zasłużona i dla mnie niezwykle ważna.  Matka Elżbieta Róża Czacka to arystokratka, która podczas I wojny  światowej postanowiła, że poświęci się pracy dla ludzi niewidomych, sama będąc także osobą niewidomą. Założyła ośrodek w Laskach pod Warszawą i zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża. Ja tu jestem związany rodzinnie, bo siostra mojej mamy jest siostrą zakonną w tym zgromadzeniu.  Wstąpiła tam jako nauczycielka matematyki. To zgromadzenie, w którym połączona jest bardzo mocno miłość do Pana Boga i miłość bliźniego. Matka Czacka przyjęła w zgromadzeniu bardzo proste hasło – „Przez Krzyż do Nieba”. I hasło to stanowi codzienne, poranne przywitanie tych sióstr. Cieszę się bardzo, że ta beatyfikacja będzie podwójna. I bardzo dobrze, że w tym zamęcie, który niewątpliwie jest w Kościele polskim, te dwie postacie zostaną na nowo ukazane.

W tym czasie zamętu, o którym Ksiądz wspomina, nie brak opinii, że właśnie działalność charytatywna, społeczna, jest dziś nadzieją Kościoła. Czy tak należy traktować beatyfikację Matki Czackiej?

Oczywiście, że tak, ale też warto pamiętać, że Elżbieta Róża Czacka mówiła o dwóch rodzajach niewidomych – bycia niewidomym dla świata – czyli klasyczna niepełnosprawność, wobec której jest prowadzona działalność charytatywna, ale też zwracała uwagę na niewidzenie duchowe, psychiczne. Dla ludzi tych organizowała domy rekolekcyjne, było też wsparcie dla osób niewierzących, bądź tracących wiarę. Dziś, w dobie depresji, problemów psychologicznych i duchowych, odczytanie postaci Elżbiety Róży Czackiej na nowo może być szczególnie istotne.

Na zdj. Tadeusz Isakowicz-Zaleski ksiądz katolicki i duszpasterz katolików obrządku ormiańskiego, w latach 80. legendarny kapłan Solidarności, Prezes Fundacji św. Brata Albertafot. Jarosław Roland Kruk / Wikipedia, licencja: CC-BY-SA-3.0 

Polecamy