poniedziałek, 20 września, 2021

Ukradł sprzed sklepu psa. Tłumaczył, że chciał go wyprowadzić na spacer

Do pięciu lat więzienia grozi mężczyźnie, który w Piastowie ukradł psa. Jak tłumaczył, chciał go… wyprowadzić na spacer.

Do zdarzenia doszło kilka dni temu w Piastowie. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, dyżurny pruszkowskiej odebrał informację o kradzieży psa w Piastowie. skim złapaniu mężczyzny, który ukradł psa w Piastowie na ul. Wysockiego. Na miejsce został wysłany patrol. Funkcjonariusze zastali dwie kobiety oraz mężczyznę. Jak relacjonowały kobiety, pies został przywiązany przed sklepem. Czekał na właścicielkę, która robiła zakupy. W pewnym momencie do zwierzaka podszedł mężczyzna. Zapalniczką przepalił smycz i oddalił się z psem w kierunku ul. Wojska Polskiego. Jedna  z kobiet złapała 24-latka, odebrała mu psa i wezwała patrol. Na miejscu zdarzenia zjawiła się także właścicielka czworonoga.

Jak informuje policja,  podczas czynności policjanci wyczuli od mężczyzny silną woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że miał on 2,6 promila. Zatrzymany 24-latek trafił do policyjnego aresztu.  Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kradzieży, do którego się przyznał i dobrowolnie poddał karze. Tłumaczył, że chciał wyprowadzić psa na spacer. Za kradzież grozi kara do pięciu lat więzienia.

(źródło: policja)

 

Polecamy