poniedziałek, 20 września, 2021

Taksówkowa legenda stolicy ma być sprzedana. W poniedziałek rusza protest

Sprzedaż Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego budzi ogromne kontrowersje. W poniedziałek związkowcy rozpoczną protest. Ma nie być uciążliwy dla mieszkańców i klientów – przekonują protestujący.

MPT to przedsiębiorstwo taksówkowe działające w Warszawie od siedemdziesięciu lat. Kilka dni temu szok wywołała decyzja Miejskich Zakładów Autobusowych, którym podlega  MPT, o sprzedaży przedsiębiorstwa korporacji iTaxi. Zdaniem taksówkowych związków to niszczenie zakładu będącego wizytówką miasta. Decyzja szkodząca taksówkarzom i klientom. MZA przekonuje z kolei, że decyzja jest korzystna i dla miasta i dla MPT.

MZA: Będzie to korzystne dla kierowców i pracowników

MPT działa obecnie jako Wydział Taksówkowy MZA, powstały w wyniku przejęcia tej spółki przez miejskiego przewoźnika autobusowego. Zdaniem przedstawicieli MZA, decyzja o sprzedaży ma być korzystna dla kierowców i pracowników dotychczasowego Wydziału Taksówkowego spółki. Jak przekonuje na swojej stronie MZA, dzięki umowie „taksówkarze MPT będą mogli obsługiwać ponad 4 tys. klientów instytucjonalnych. Zyskają dostęp do największej liczby miejsc postojowych zlokalizowanych przy głównych węzłach komunikacyjnych, centrach biznesowych, szpitalach czy najważniejszych punktach Warszawy. A także możliwość korzystania z aplikacji i systemów oferowanych przez iTaxi.pl”. Spółka zapewnia, że „pozostali pracownicy MPT zatrudnieni obecnie w Wydziale Taksówkowym MZA pozostaną na swoich dotychczasowych stanowiskach. Ich kwalifikacje i potencjał zostaną wykorzystane w ramach zadań realizowanych przez miejską spółkę. Przy MZA zostaną też znaki towarowe Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego. Zgodnie z umową MZA udzieli iTaxi.pl licencji na korzystanie z nich na okres 2 lat” – pisze MZA. Taksówkarze nie są jednak nastawieni tak optymistycznie.

Taksówkarze: Zniszczenie tradycji i symbolu miasta

Sprzedaż wywołała jednak ogromne oburzenie kierowców MPT. Ich zdaniem to cios w istniejącą 70 lat firmę. Będącą symbolem miasta.  Taksówkarze uważają, że miasto przez sprzedaż utraci markę MPT. Markę, która – zdaniem protestujących – jest istotna dla wszystkich mieszkańców. W cytowanym przez media oświadczeniu twierdzili, że likwidacja byłaby „nieodwracalną stratą”.  W poniedziałek związkowcy ruszają z protestem. Zapowiadają, że okleją samochody. Nie zablokują za to ulic miasta, a jeśli zorganizują pikiety, to pod siedzibą MZA lub miejskim ratuszem.

Polecamy