czwartek, 23 września, 2021

Niezwykłe wyznanie polskiej aktorki: Ja tak strasznie się cieszę, że była pandemia!

Cieszę się, że była pandemia. Wcześniej nawet jak się miało 39 stopni gorączki, anginę czy grypę żołądkową, to trzeba było grać. Teraz dzięki COVID-owi już pozwalają nam nie przychodzić z gorączkami do pracy – mówi aktorka, Paulina Gałązka.

Artystka wspomina, że przed pandemią aktorzy, którzy zmagali się z chorobą, nie mogli liczyć na taryfę ulgową. Musieli się stawić na planie produkcji czy też stanąć na teatralnej scenie. Mimo nie najlepszej kondycji dać z siebie wszystko. Teraz twórcy zwracają dużą uwagę na to, żeby artyści byli nie tylko dyspozycyjni, ale także zdrowi. Paulina Gałązka przyznaje też, że w ostatnim czasie nie może narzekać na brak propozycji zawodowych. Za nią już wiele niezwykle pracowitych miesięcy, a ta dobra passa nadal trwa.

COVID uchylił uciążliwe zasady

Paulina Gałązka zauważa, że pandemia i związane z nią ryzyko zakażenia znacząco zmieniły dość uciążliwe zasady, jakie wcześniej panowały w jej miejscu pracy. Teraz pracodawcy są dużo bardziej wyrozumiali i żaden objaw choroby nie jest bagatelizowany.

– Ja tak strasznie się cieszę, że była pandemia. To znaczy z mojego prywatnego powodu. Bo przed pandemią było tak, że czy miałeś 39 stopni gorączki, anginę czy grypę żołądkową, to musiałeś grać w teatrze, w filmie, w serialu. Nawet jak byłeś turbo chory, to nie było mocy, żebyś mógł nie przyjść do pracy. A teraz dzięki COVID-owi już pozwalają nam nie przychodzić z gorączkami do pracy. To jest dla mnie wielka ulga i bardzo cię z tego cieszę – mówi agencji Newseria Lifestyle Paulina Gałązka.

Jesienią premiera „Dziewczyn z Dubaju”

Aktorka nie narzeka na brak propozycji zawodowych. Od 20 sierpnia można ją oglądać w najnowszym filmie Tomasza Mandesa „The End” odsłaniającym kulisy polskiego show-biznesu. Zagrała również jedną z głównych ról w „Dziewczynach z Dubaju” w reżyserii Marii Sadowskiej. Premiera tej produkcji już wkrótce.

– Rzeczywiście wielkimi krokami na jesieni zbliża się premiera „Dziewczyn z Dubaju”. bardzo jestem ciekawa odbioru, bo wszyscy, którzy robili ten film, włożyli w niego bardzo dużo serca – mówi aktorka.

Komedia o miłości i początkach polskiego kapitalizmu

W Łodzi trwają również zdjęcia do komedii „Gdzie diabeł nie może, tam baby pośle”. Paulina Gałązka zagra w niej obok Sebastiana Stankiewicza. To opowieść o początkach polskiego kapitalizmu, robieniu błyskawicznych biznesów i spektakularnych sukcesach. W filmie nie zabraknie miłości, dużych pieniędzy, stylowej mody oraz niewiarygodnego luksusu. Także wszechobecnych w tamtych latach służb specjalnych.

– Na szczęście właśnie w tym filmie, gdzie Sebastian Stankiewicz gra główną rolę, to gram supporting role, gram jego dziewczynę i uważam, że jesteśmy doskonałą parą, bardzo śmieszną. Znamy się z Sebastianem już wiele lat. Uważam, że on jest wspaniałym aktorem. Bardzo się cieszę, że mogę z nim odbywać te podróże wyobraźni – mówi Paulina Gałązka.

(Newseria)

Polecamy