wtorek, 21 września, 2021

Chłopczyk poparzony. Bo wściekły sąsiad oblał kwasem jego rowerek

Horror na Mokotowie. Czteroletni chłopiec trafił do szpitala z poparzeniami po tym, gdy sąsiad oblał kwasem jego rowerek. 39-latek straszył, że utnie dziecku głowę i zabije jego mamę.

39-latkowi z Mokotowa przeszkadzał dziecięcy rowerek stawiany na korytarzu. Jak informuje policja nerwowy sąsiad groził matce dziecka i chłopcu. Nie szczędził słów wulgarnych, wykrzykując, w jaki sposób zrobi krzywdę kobiecie i jej dziecku. Pod koniec ubiegłego tygodnia zaczął realizować swoje obietnice – podaje Komenda Stołeczna Policji.

Atak na dziecko

Mężczyzna spryskał kierownicę oraz ramę dziecięcego rowerka żrącą substancją. Kiedy czterolatek wsiadł na swój mały pojazd, zaczęły go piec rączki. Odruchowo niebezpieczną substancję wtarł w oczy. Sprawa wymagała interwencji lekarza. Mama zawiozła chłopca na pogotowie.  Oczy udało się uratować, ale były bardzo podrażnione. Kiedy kobieta wróciła do domu, po raz kolejny usłyszała groźby od rozwścieczonego mężczyzny. W obawie o życie swoje oraz dziecka wezwała policjantów.

Jak informuje KSP, pokrzywdzona przekazała mundurowym, że sąsiad odgrażał się, że utnie głowę jej dziecku. Mówił, że zabije ją, połamie jej nogi i ręce, poderżnie jej gardło, jak będzie ciemno. Policjanci relacjonują, że kobieta opowiedziała, też im o oblaniu rowerka jej synka żrącą substancją. Wcześniej mężczyzna uszkodził kamerę monitoringu obejmującego klatkę schodową. Urządzenie zdążyło jednak zarejestrować to, co zrobił.

W związku z zaistniałą sytuacją policjanci zapukali do drzwi agresywnego sąsiada. Nie przyznawał się do przestępstwa. Mając dowody w ręku, funkcjonariusze poinformowali go, że jest zatrzymany. 39-latek powiedział, że nie da się wyprowadzić z mieszkania i sam nie wyjdzie. Został siłą wyprowadzony.

Agresja przy zatrzymaniu, wściekłość po wyjściu 

Policjantów zaatakowała też partnerka mężczyzny. W trakcie umieszczania podejrzanego w radiowozie kobieta zdjęła zegarek i ostrą częścią bransolety porysowała powłokę lakierniczą. Została obezwładniona i zatrzymana.

Kobieta usłyszała zarzuty znieważenia policjantów, naruszenia ich nietykalności oraz umyślnego uszkodzenia mienia. Przyznała się do przestępstw. Grozi jej  5 lat więzienia.

Mężczyzna usłyszał zarzuty stosowania gróźb karanych oraz narażenia 4-latka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Prokurator objął go policyjnym dozorem, zakazując zbliżania się do pokrzywdzonej.

Jednak po wyjściu z celi mężczyzna skierował się do domu pokrzywdzonej kobiety.  Przed drzwiami krzyczał, że ją zabije. Policjanci zatrzymali go ponownie. W związku z kolejnym zarzutem sąd aresztował go na trzy miesiące.

(źródło: policja)

Polecamy