poniedziałek, 20 września, 2021

Boso, w piżamie, posiniaczona. Wietnamka ofiarą przemocy domowej

Bez butów w samej piżamie przyszła na komendę. Błagała o pomoc. Była posiniaczona. Okazało się, że nad obywatelką Wietnamu znęcał się mąż.

Przemoc domowa jest zjawiskiem powszechnym. Na szczęście coraz częściej ofiary agresji zgłaszają się do organów ścigania. Zrobiła tak młoda obywatelka Wietnamu, mieszkanka powiatu piaseczyńskiego, która pojawiła się na komisariacie policji w Konstancinie – Jeziorna. Była przerażona. Powiedziała, że mąż wyrzucił ją ze wspólnego mieszkania. Miała na rękach zasinienia. Była w samej piżamie, boso i bez telefonu.  Poprosiła policjantów o pomoc. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, z uwagi na barierę językową funkcjonariusze najpierw korzystali z translatora, a następnie z pomocy tłumacza. Kobieta przyznała, że nie wiedziała już co ma ze sobą zrobić, i nie ma tu także żadnych znajomych. Mundurowi zauważyli jednak, że kobieta najprawdopodobniej z obawy przed swoim mężem, nie chciała brać udziału w żadnych czynnościach oraz wymijająco odpowiadała na zadawane jej pytania. Policjanci zorganizowali jej ubranie i obuwie. W końcu kobieta opowiedziała swoją historię. Policja wszczęła postępowanie, a ofiara przemocy znalazła schronienie.

(źródło: policja)

Polecamy