poniedziałek, 20 września, 2021

Warto uczcić i przypomnieć postać generała Rozwadowskiego. Ale nie kosztem marszałka…

Wszelkie próby upamiętnienia generała Tadeusza Rozwadowskiego dą bardzo cenne. Jego rola w czasie Bitwy Warszawskiej jest nieoceniona. Upamiętnienie nie może jednak służyć deprecjonowaniu roli marszałka Piłsudskiego i innych osób, mających zasługi w trakcie wielkiej bitwy. 

Władysław Kosiniak-Kamysz złożył jakiś czas temu  „solenną obietnicę” wybudowania pomnika generała Tadeusza Rozwadowskiego. Szef Sztabu Generalnego w czasie Bitwy Warszawskiej był genialnym strategiem i organizatorem. Miał ogromne zasługi podczas bitwy. I wybudowanie jego pomnika ma jak najbardziej sens. Jednocześnie jednak uhonorowanie generała nie może odbywać się przy okazji deprecjonowania zasług Józefa Piłsudskiego.

Tak naprawdę sukces w 1920 roku był tak wielki także dlatego, że współdziałali ze sobą wielcy dowódcy, na co dzień nie przepadający za sobą. Józef Piłsudski, Józef Haller, Tadeusz Rozwadowski, Władysław Sikorski. To była wygrana całego narodu. I tak, jak nie w porządku było pomijanie przez całe lata generała Rozwadowskiego i pamięć wyłącznie o Józefie Piłsudskim, tak nie w porządku byłoby pominięcie Piłsudskiego. Piłsudski był głównodowodzącym całej armii, naczelnym wodzem. Rozwadowski był szefem sztabu. I całe szczęście, że ludzie ci spotkali się w odpowiednim miejscu i czasie. Zawdzięczamy im naprawdę bardzo wiele.

(Materiał z cyklu najpopularniejszych tekstów, które ukazały się w „Nowym Telegrafie Warszawskim)

Fot. Domena Publiczna

Polecamy