poniedziałek, 27 września, 2021

GOCŁAWEK. Wyszedł z domu na spacer, a na chodniku DZIKI WĄŻ

Można dostać zawału! Mężczyzna wyszedł na spacer. Podczas przechadzki spotkał… węża. Gad był ospały, potem się ożywił.

Podczas zwykłego spaceru można czasem przeżyć prawdziwą przygodę. Kilka dni temu przekonał się o tym pewien spacerowicz na Gocławku. Jak informuje Straż Miejska, mieszkaniec ulicy Korkowej, na wieczornym spacerze zauważył, że nie jest sam. Na chodniku, tuż przed nim, pełzał… wąż. Nie był to na szczęście ogromny pyton dusiciel, ani też jadowita żmija. Wieczorny chłód wyraźnie nie sprzyjał gadowi, który poruszał się powoli i z trudem. Spacerowicz schwytał węża, który w ciepłym mieszkaniu wyraźnie się ożywił. Przybyły na miejsce Ekopatrol straży miejskiej przejął „zgubę”. Potwierdził, że jest to wąż zbożowy albinos, niejadowity i bardzo często spotykany w prywatnych hodowlach. Znaleziony okaz był jeszcze  młody. Prawdopodobnie ten 30-centymetrowy maluch uciekł z hodowli. Możliwe też, że ktoś go porzucił. Funkcjonariusze Ekopatrolu przetransportowali węża do ośrodka CITES w warszawskim ZOO. Tam gad znajdzie bezpieczne schronienie – poinformowała Straż Miejska.

(źródło: Straż Miejska)

fot. Straż Miejska

 

Polecamy