poniedziałek, 20 września, 2021

Zagrażał sobie i innym. Szalony rajd po pijaku, w terenie zabudowanym

Szaleńczym rajdem „popisał” się kierowca, który o 9.40 w poniedziałek pomknął ulicami Otwocka. Pomimo ograniczenia prędkości do 50 kilometrów na godzinę on pędził 110. Przekroczył prędkość o 60 kilometrów. Co gorsza, był kompletnie pijany!

Teren zabudowany to miejsce szczególne. Przez ulice mogą przechodzić piesi, w tym dzieci. Dlatego ograniczenia prędkości w pobliżu zabudowań są szczególnie restrykcyjne. Jak poinformowała Komenda Stołeczna Policji, w poniedziałek policjanci z otwockiej drogówki zatrzymali do kontroli kierowcę osobowego nissana, który znacznie przekroczył prędkość. Urządzenie do pomiaru prędkości wskazało, że jechał on w terenie zabudowanym aż 110 km/h, czyli przekroczył dopuszczalną prędkość o 60 kilometrów. Siedzący za kierownicą 41-latek na miejscu stracił swoje prawo jazdy. Ponadto w trakcie kontroli okazało się, że dopuścił się jeszcze poważniejszego przewinienia. Mundurowi wyczuli od mężczyzny silną woń alkoholu. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że nieodpowiedzialny 41-latek zdecydował się wsiąść za kierownicę nissana mając ponad dwa promile. Mężczyzna nie tylko ma odebrane prawo jazdy, ale za swój czyn odpowie przed sądem. Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości zagrożone jest karą dwóch lat więzienia. Niezależnie od orzeczonej kary, sąd obligatoryjnie orzeka świadczenie pieniężne w wysokości nie mniejszej niż 5000 złotych w przypadku osoby, która po raz pierwszy dopuściła się takiego czynu. W sytuacji, kiedy osoba po raz kolejny kieruje pojazdem w stanie nietrzeźwości świadczenie pieniężne jest nie mniejsze niż 10 tysięcy złotych – informuje policja.

(źródło: policja)

fot. policja

Polecamy