czwartek, 23 września, 2021

Spotkał się z dziewczyną, a jej przyjaciel go okradł

Mieszkaniec Mokotowa długo popamięta spotkanie z niewiastą poznaną za pośrednictwem portalu randkowego. Przyjaciel nowopoznanej znajomej przywłaszczył sobie kartę pokrzywdzonego i sczyścił mu konto.

Do zdarzenia doszło w lipcu. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, na komisariat przy ulicy Malczewskiego na warszawskim Mokotowie przyszedł pokrzywdzony, który zawiadomił o kradzieży jego karty płatniczej i dokonaniu przy jej użyciu dziesięciu płatności na około 500 zł. Mężczyzna powiedział, że na początku lipca tego roku, spotkał się z kobietą poznaną za pośrednictwem jednego z portali randkowych. Podczas spotkania miał przy sobie portfel, w którym między innymi znajdowała się jego karta płatnicza. Po wizycie u kobiety stwierdził, że plastik zniknął, tak samo, jak pieniądze z jego konta. Mężczyzna ujawnił dziesięć transakcji wykonanych jego kartą w sklepie znajdującym się w pobliżu miejsca spotkania – relacjonują policjanci. Operacyjni, którzy zapoznali się z okolicznościami złożonego zawiadomienia, połączyli fakty i wywnioskowali, że kobietą, która spotkała się z pokrzywdzonym była zatrzymywana w lutym tego roku 36-latka, podejrzana o przestępstwo o bardzo podobnym charakterze. Wtedy, w trakcie zatrzymania towarzyszył jej 35-latek, również wyprowadzony przez policjantów w kajdankach z mieszkania pod tym samym adresem. Policjanci pojechali do sklepu, w którym dokonywane były transakcje skradzioną kartą. Jak się okazało, wykonywał je nie kto inny, jak właśnie wcześniej zatrzymywany 35-latek. Funkcjonariusze zapukali do drzwi pomysłowej pary. Niezadowoleni z wizyty domownicy, wpuścili ich do środka. Zostali zatrzymani i przewiezieni do komendy Policji, a następnie osadzeni w policyjnym areszcie. Następnego dnia 35-latek wziął winę na siebie twierdząc, że to on jest autorem pomysłu na kradzież karty płatniczej znajomemu 36-latki. Tłumaczył, że kobieta o niczym nie wiedziała i nie brała udziału w przestępstwie. Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży i włamania się na konto bankowe, za co sąd może go skazać nawet na 10 lat więzienia. Kobieta po przesłuchaniu w charakterze świadka została zwolniona – podsumowuje policja.

(źródło: policja)

fot. policja

Polecamy